06.06.2016 09:20

Drogowa dyscyplina przy użyciu pięści...

Na drogach wielokrotnie dochodzi do różnego rodzaju konfliktów. Te, niekiedy eskalują i prowadzą nawet do bójek.

Drogowa dyscyplina przy użyciu pięści...
foto: kadr z wideo

Tak naprawdę powodem sporu może być wszystko. A to dlatego, że każdy kierowca ma jakiś własny zbiór zachowań drogowych, na które daje przyzwolenie, a także tych, bezwzględnie przez niego zakazanych. Naturalnie pewne rzeczy tolerujemy, na inne przymykamy oko, a jeszcze pozostałe wzbudzają nasze oburzenie. Są wśród nas również drogowi hipokryci – pozwalają sobie na bardzo wiele, ale gdy ktoś inny wykonuje podobne manewry, to reagują dezaprobatą.

W przypadku niektórych, naprawdę niewiele trzeba żeby zapalić lont. Ba, czasem wystarczy nawet zatrąbić na niewłaściwą osobę, żeby ta ochoczo wyskoczyła z pięściami. W końcu po drogach poruszają się także ludzie odbierający niemalże wszystko jako osobisty atak. Zupełnie jakby byli bezbłędni i nikt nie mógł podważyć ich „niekwestionowanych” umiejętności prowadzenia auta oraz znajomości zasad ruchu drogowego. Podczas gdy każdemu zdarza się popełniać błędy…

„Nieco” ze swoimi reakcjami przesadził kierowca Lexusa NX:

Osoba poruszająca się samochodem osobowym na szutrowej drodze była oburzona tym, że motocyklista miał czelność nie ustąpić mu pierwszeństwa, wyjeżdżając przed niego. Najprawdopodobniej bez jakiegokolwiek znaczenia był fakt, że kierowca jednośladu od razu przytulił się do lewej krawędzi, zatrzymując się i ułatwiając tym samym ominięcie go. 

Ten przykład świetnie ilustruje jak niektóre osoby robią z igły widły. Błaha sytuacja stała się w tym przypadku pretekstem do tak naprawdę bezpodstawnej przemocy. Jednym z powodów, dla których to wszystko potoczyło się w taki, a nie inny sposób, mógł być fakt, że kierowca Lexusa NX – według opisu filmiku w serwisie YouTube – był pod wpływem alkoholu. Zresztą, za kompletnie irracjonalne można uznać rzucanie się z pięściami na osobę ubraną w kombinezon motocyklowy i kask…

Przebieg wydarzeń możecie raz jeszcze prześledzić, dzięki ujęciom z drugiej kamery:

Zazwyczaj kierowcy starają się nastraszyć innych przy użyciu własnego samochodu, jak w przypadku prowadzącego BMW. Jeszcze inni z kolei najzwyczajniej w świecie celowo hamują przed wybranym uczestnikiem ruchu...

A Wy co sądzicie o tym zdarzeniu?

Tagi: Duperele