23.06.2016 13:20

Dzieci wolą ojców za kierownicą

Badania przeprowadzone przez firmę ubezpieczeniową ingenie wskazują, że dzieci już od najmłodszych lat absorbują złe zachowania rodziców prowadzących samochody. Którzy z nich mają więcej za uszami?

Dzieci wolą ojców za kierownicą
foto: materiały prasowe

Jedna czwarta ojców regularnie przejawia niebezpieczne zachowania na drodze. Za takie uznano zbyt gwałtowne przyspieszanie (26%). Aż 22% z nich przekracza dopuszczalną prędkość. Pod tym względem znacznie lepiej spisują się mamy, które niewłaściwie postępują w adekwatnie 11% i 10% przypadków. Jednak to wszystko wydaje się być mało istotne, zważywszy na fakt, że… aż 52% dzieci woli podróżować z ojcem, przy czym tylko 39% opowiedziało się po stronie „rodzicielki”.

To są wnioski wyciągnięte z badania, w którym wzięli między innymi udział 10-letni James i 13-letnia Tania. Oboje zostali zapytani o to, czego się nauczyli od rodziców podczas jazdy. Chłopiec niezwłocznie wskazał na fakt, że jego ojciec zbyt często sięga po telefon i nagminnie trąbi na pozostałych uczestników ruchu drogowego, groźnie wymachując przy tym rękoma.

Tania zwróciła uwagę na inne złe zachowania matki, która używa szminki oraz co chwilę spogląda w telefon. Marka ubezpieczeniowa poszła jednak o krok dalej. Nie dość, że przeprowadzili wywiad z dziećmi, to jeszcze posadzili rodziców na kanapie przed telewizorem, na ekranie którego transmitowana była ta relacja w czasie rzeczywistym. Oboje byli zszokowani tym, czego nauczyli swoje pociechy:

W badaniach wzięły udział dzieci w wieku od 10 do 16 lat, które nader często obserwowały popełniane przez swoich rodziców wykroczenia. Jednak najwięcej za uszami mają ojcowie. Prawie połowa „tatusiów” (43%) daje się ponieść negatywnym emocjom, co zdarza się niespełna jednej piątej matek (18%). Ci pierwsi krzyczą na pozostałych uczestników ruchu w 57% przypadków, podczas gdy ta druga grupa może pochwalić się niechlubnymi 44%. O 13% więcej przekleństw pada z ust płci męskiej.

W świetle przedstawionych wyników zaskakuje fakt, że nieco ponad jedna trzecia (34%) dzieci woli, by to ojcowie uczyli ich jazdy samochodem. Matki były wybierane jedynie w 25% przypadków. Zdaniem dyrektora generalnego firmy ubezpieczeniowej ingenie – Richarda Kinga – przytoczone rezultaty powinny dawać do myślenia:

"

Wyniki pokazują, że uczymy dzieci złych nawyków za kierownicą na długo przed rozpoczęciem pierwszej lekcji jazdy samochodem. Rodzice muszą zrozumieć jak bardzo istotne jest to, by dawać swoim pociechom dobry przykład, zdając sobie sprawę z faktu, jak wiele informacji dzieci absorbują. To jak prowadzimy jako rodzice ma bezpośredni wpływ na to, jak nasi podopieczni będą zachowywać się na drodze w przyszłości. "

Na podstawie wypowiedzi ojca Jamesa można wysnuć kolejny wniosek – wielu rodziców nie analizuje swojego postępowania:

"

Ten eksperyment zdecydowanie otworzył mi oczy. On siedzi z tyłu i jest uważnym obserwatorem, podczas gdy mi się wydaje, że jedynie co robi, to jest wpatrzony w swojego iPhone’a. "

Na pytanie „dlaczego wolicie, by mama prowadziła?”, w 50% zadecydowała ostrożność, 39% możliwość słuchania wybranej stacji radiowej, 11% uznało to za ekscytujące doświadczenie, tyle samo stwierdziło, że jeżdżą powoli. W przypadku analogicznego pytania o ojców, 35% ankietowanych zwróciło uwagę na ostrożność, tyle samo na słuchanie radia, 26% na ekscytację i 11% na szybką jazdę.

47% ojców podczas prowadzenia je, tyle samo pije, 54% przeklina, 57% krzyczy na innych kierowców, 53% trzyma tylko jedną rękę na kierownicy, 32% odpowiada na telefony. W przypadku mam jest to adekwatnie 37%, 39%, 41%, 44%, 37% i 20%. Tatusiowie zapinają pasy bezpieczeństwa w 88% i w 89% oczekują tego samego od dziecka, a matki – 83% w obu przypadkach.

Warto jednak zauważyć, że bardzo dużo zależy od indywidualnych cech osobowości, o czym wspomniał Instytut Transportu Samochodowego, który przyjrzał się przyczynom agresji drogowej.

A Wy jakimi jesteście rodzicami-kierowcami?

Tagi: #Duperele