25.11.2015 14:52

Egzamin na prawo jazdy w Porsche 911

Przyjęło się, że młodociany kierowca i szybki samochód to bardzo niebezpieczne połączenie… Francuski oddział Porsche postanowił skonfrontować popkulturowe przeświadczenia z rzeczywistością.

Egzamin na prawo jazdy w Porsche 911
kadr z wideo

Trzeba pomysłodawcom tego przedsięwzięcia przyznać, że wpadli na nietuzinkowy pomysł. Podstawili kursantom Porsche 911. Samochód, którego niekonwencjonalne rozwiązania zaskoczą nie jednego kierowcę aspirującego do bycia znawcą motoryzacji. O tym, jak bardzo auta stuttgarckiego producenta różnią się od zwykłych pojazdów, przekonała się grupka czterech młodzieńców.

Porsche 911 to prawdziwa ikona motoryzacji – jej producenci, mimo że podążają z duchem czasu, kurczowo trzymają się fundamentów, na których zbudowano legendę tego auta. Na tle pozostałych pojazdów, „dziewięćsetjedenastka” wyróżnia się chociażby stacyjką z umiejscowioną z lewej strony od kierownicy i silnikiem umieszczonym przy tylnej osi. Jeśli więc kursantowi wyznaczyć zadanie sprawdzenia poziomu oleju lub odpalenie auta, może okazać się że tak trywialnych czynności nie będzie w stanie samodzielnie wykonać.

Jak na ironię – większość nieco bardziej doświadczonych kierowców z pewnością nie pogardziłoby przejażdżką takim autem. Jest też garstka tych, którzy wręcz marzą o tym… Tytułowi kursanci zaś, zdaje się że od samego początku przeklinają mus podróżowania za sterami Porsche. Większość z nich z pewnością bardziej ucieszyłoby się, gdyby kurs na prawo jazdy zdawali samochodem miejskim.

Życia nie ułatwiają także podstawieni „egzaminatorzy”. Jeden z nich specjalnie przestawił tryb jazdy samochodu na Sport. W tym momencie, wszelkie reakcje na ruchy kierownicą i na naciśnięcie pedału gazu wyostrzyły się. Jak łatwo sobie wyobrazić, dla początkujących kierowców duża moc dostępna pod prawą stopą na każde zawołanie nie jest tym, co powoduje uśmiech na twarzy, tylko wszechogarniający stres.

Należy jednak pamiętać o manipulacyjnym charakterze tego wideo. O tym świadczy chociażby scena z ronda. Zapewne osoba, która wprowadziła Porsche 911 w kontrolowany poślizg na rondzie, była kaskaderem lub innym podstawionym kierowcą, a nie jak sugeruje film – zszokowaną, dopiero uczącą się jeździć blondynką.

W końcu w tym wszystkim chodzi o pieniądze… A te wyłożyć mają na przysłowiową ladę ci, którzy ulegną urokowi Porsche Experience Center Le Mans. Jacyś chętni?

Tagi: Porsche Duperele