27.06.2016 11:00

Jak działa asystent pasa ruchu?

Zdrowie jest najważniejsze, a co za tym idzie – bezpieczeństwo zapewniane przez samochód to dla wielu priorytet. Dlatego producenci wychodzą naprzeciw i opracowują zaawansowane technologie.

Jak działa asystent pasa ruchu?
foto: materiały prasowe

Niezależnie od nazwy – Lane Assist, Lane Departure Warning System, Lane Keeping Assist – system pełni jedną rolę. Pomaga w utrzymaniu samochodu na pożądanym pasie ruchu. To coraz powszechniej stosowane rozwiązanie ze współczesnych autach. Jest szczególnie pomocne w przypadku kierowców pokonujących duże odległości. W końcu prowadzenie wymaga skupienia. Naturalnie po dłuższym czasie wykonywania tej czynności, kierowca zaczyna być zmęczony. 

W razie najechania na linii oddzielające pasy ruchu – bez uprzedniego zasygnalizowania manewru – osoba prowadząca auto zostanie ostrzeżona o tym fakcie. Może to być wręcz zbawienne w momencie, gdy zaśnie za kierownicą. W razie wystąpienia takich okoliczności, skutecznie działający system powinien być w stanie wybudzić ze snu zmęczonego kierowcę.

Najtańsze systemy zazwyczaj wysyłają sygnały dźwiękowe, wizualne lub wibracje w celu ostrzeżenia o niezamierzonej zmianie pasa ruchu. Jednak te bardziej zaawansowane, wykorzystywane w autach segmentu premium nie tylko przestrzegają, ale także samoistnie podejmują środki zapobiegawcze, utrzymując pojazd pomiędzy liniami.

Pierwszy seryjnie produkowany asystent pasa ruchu zadebiutował w ciężarówce Mercedesa – modelu Actros. Po niezasygnalizowanym najechania na linie na jezdni, wysyłane były sygnały dźwiękowe dochodzące z tej odpowiedniej strony. Naturalnie rzecz biorąc, system nie irytował tych kierowców prawidłowo używających kierunkowskazów.

We wczesnych latach XXI wieku podobne rozwiązania trafiły do seryjnie produkowanych pojazdów takich marek jak między innymi Nissan, Honda, Toyota, BMW. W samochodach tej pierwszej firmy kamera stale monitoruje linie na jezdni i w razie niezamierzonej zmiany pasa ruchu, asystent ostrzega kierowcę, lekko przyhamowując prawe lub lewe koła – w zależności od kierunku, w którym auto się porusza. Na podobnej zasadzie działa system w Toyotach i Lexusach. Różnica polega na tym, że jest on w stanie w razie potrzeby skorygować tor jazdy, jednocześnie ostrzegając kierowcę.

Koncern PSA ma także własne rozwiązanie, które nie działa tak nachalnie. Monitorowane są linie na jezdni, ale nim auto zdąży zjechać na którykolwiek pas ruchu, dojdzie do skorygowania toru jazdy. Jeśli kierowca nie przejmie kontroli nad samochodem, zostanie on ostrzeżony poprzez wibrujący mechanizm wbudowany w siedzenie.

Nie do przecenienia są także inne systemy bezpieczeństwa. Na szczególne uznanie zasługuje asystent automatycznego hamowania, który ma być obowiązkowi w USA od 2022 roku. Podobne rozwiązanie zdaniem Subaru przyczyniło się do redukcji liczby wypadków w autach tej marki o 62%. Z kolei w razie uderzenia w pieszego, w poszczególnych autach zadziałać powinna aktywna maska, która zwiększa strefę deformacji, minimalizując ryzyko odniesienia poważnych obrażeń ciała u poszkodowanego.

A Wy korzystacie w swoich autach z asystenta pasa ruchu?

Tagi: #Duperele