12.07.2016 09:08

Kierowca BMW – dobre intencje, tragiczne wykonanie

Można śmiało powiedzieć, że popełnianie błędów leży w ludzkiej naturze. Mając to na uwadze, warto doceniać dobre intencje – choć niekiedy to bardzo ciężkie.

Kierowca BMW – dobre intencje, tragiczne wykonanie
foto: kadr z wideo

Codziennie na drogach całego świata dochodzi do wypadków, stłuczek i kolizji. Najczęściej są one wynikiem bezmyślności, braku wyobraźni, brawury. Niekiedy mają miejsce także nieco bardziej osobliwe zdarzenia. Jedno z nich zostało zarejestrowane kamerą pokładową samochodu poruszającego się po chińskich drogach.

Kierowca BMW serii 3 E90 bez patrzenia w lusterka otworzył drzwi, w wyniku czego nadjeżdżający skuterzysta uderzył w nie, upadając na jezdnię. Po popełnionym błędzie, zaaferowany zaistniałą sytuacją mężczyzna czym prędzej ruszył na pomoc poszkodowanemu.

Chwycił za prawą manetkę i wspólnie z drugim kierowcą podniósł skuter. Wydawać się mogło, że sytuacja została już załagodzona. Jednak – niczym w dobrym filmie – nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Nieświadomie kierowca BMW stojąc obok skutera, dodał gazu, przez co ten z impetem ruszył z miejsca i uderzył w kolejny samochód.

Mimo prawidłowo funkcjonującego instynktu samozachowawczego, który nakazywał naprawić popełnione błędy, zdarzenie skończyło się raczej niefortunnie. W końcu nie bez powodu mawia się, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane:

O czyhających na drogach niebezpieczeństwach można przekonać się oglądając cieszące się coraz większą popularnością filmy nagrane kamerami pokładowymi. Zazwyczaj kierowcy nie są dla siebie tak życzliwi, a mimo to, nie doprowadzają do takich szkód jak bohater powyższej „niskobudżetowej produkcji”. Nie brakuje na drogach niesfornych pieszych wchodzących pod koła nadjeżdżającej ciężarówki, szeryfów blokujących pasy ruchu, a także osób, które wręcz szukają okazji do kolizji.

Do tego niektóre osoby pod wpływem emocji wykonują bezmyślne manewry, niepotrzebnie zwiększając ryzyko doprowadzenia do wypadku, np. celowo hamując przed innymi.

Jednak najbardziej mrożą krew w żyłach sytuacje na przejściach dla pieszych, kiedy to uczestnicy ruchu drogowego omijają zatrzymane przed „zebrą” pojazdy, jak to miało miejsce w przypadku pewnej osoby kierującej Audi A3.

Z drugiej strony zdarzają się i tacy kierowcy, którzy starają się w konstruktywny sposób przekonać innych o respektowaniu przepisów ruchu drogowego.

A Wy co sądzicie o zachowaniu mężczyzny z BMW?

Tagi: #Duperele