24.11.2015 16:27

Kierowca staranował wszystko, co stanęło mu na drodze

Wielokrotnie socjolodzy wypowiadali się na temat złego wpływu gier komputerowych na świadomość dzieci i młodzieży. Do refleksji nad tym tematem mogą skłonić wyczyny pewnego kierowcy z Południowej Korei, które zostały zarejestrowane na wideo.

Kierowca staranował wszystko, co stanęło mu na drodze
kadr z wideo

Niechlubny bohater dokonał występków godnych serii popularnych gier komputerowych o nazwie GTA. Oglądając ten filmik i analizując zachowanie prowadzącego można odnieść wrażenie, że to wszystko dzieje się w świecie wirtualnym… To, że istotnie te sceny rozegrały się gdzieś na naszym globie, zdradza zbyt dobra jakość detali, sugerująca że to nie dzieło mistrzów grafiki komputerowej, tylko rzeczywistości.

Na filmiku możemy zobaczyć samochód, który łagodnie rzecz ujmując wymknął się spod kontroli. Pojazd uderza we wszystko co stanie mu na drodze… Co dokładnie tutaj się stało? Nie wiadomo, informacje o przyczynie tej pojedynczej serii wypadków nie zostały podane opublikowane.

Odpowiedzialność może spoczywać zarówno po stronie samochodu, jak i kierowcy. Prawdopodobne jest, że miał miejsce pewien mechaniczny lub elektroniczny defekt elementów układu napędowego.

Alternatywna wersja zakłada, że kierowca mógł cierpieć z powodu schorzenia. Niewykluczone, że był pijany lub pomylił pedały gazu i hamulca.

Zakładając, że auto samo zaczęło przyspieszać, potencjalnych sposobów na rozwiązanie tego problemu było parę. Począwszy od zaciągnięcia elektrycznego lub mechanicznego hamulca ręcznego, przez próbę wrzucenia biegu neutralnego, wyłączenie silnika, po konwencjonalne naciśnięcie pedału hamulca. W niektórych współczesnych samochodach jednoczesne hamowanie i dodawanie gazu powoduje chwilowe odcięcie mocy.

Zaciął się pedał gazu?

Na przełomie lat 2011-2012 wybuchła afera związana z koncernem Toyoty – pod adresem marki padło wiele zarzutów związanych z zacinającym się pedałem gazu. W następstwie aż 8 milionów aut zostało wezwanych do serwisów lub wycofanych z rynku.

Po przeprowadzeniu testów, których szacunkowy koszt przekroczył 1,5 mln dolarów, defekt wykryto w zaledwie kilkudziesięciu samochodach. Okazało się, że większość rzekomych samoistnych przyspieszeń spowodowanych było przez ludzki błąd. Najczęściej kierowcy mylili pedały gazu i hamulca. Części z nich pedał gazu zaklinował się pod dywanikiem.

Tagi: #Duperele