23.06.2016 09:03

„Mistrzowie wyprzedzania” w Seacie i BMW

Na niechlubne statystyki windujące pozycję Polski na liście najniebezpieczniejszych dróg Europy ciężko pracują bezmyślni kierowcy. Szczególnie popisują się na bocznych trasach…

„Mistrzowie wyprzedzania” w Seacie i BMW
foto: kadr z wideo

Znacznie bezpieczniej jest na autostradach i drogach ekspresowych. W końcu szeroka jezdnia jednokierunkowa działa na korzyść wszystkich. I całe szczęście takich tras wciąż przybywa. Wyprzedzanie na nich długich kolumn pojazdów nie stanowi najmniejszego problemu. W dodatku prawdopodobieństwo, że dojdzie do niebezpiecznej sytuacji jest relatywnie niskie. Nie musimy się również obawiać zwierzyny wyskakującej pod koła.

Za to na bocznych drogach sytuacja zmienia się o 180 stopni. Wielu kierowców niestety prowadząc auto nie zachowuje odpowiedniej ostrożności i często wykazuje się brakiem jakiejkolwiek wyobraźni. Już nie chodzi o samo przekraczanie dozwolonej prędkości. Szczególnie w oczy rażą pokracznie wykonywane manewry wyprzedzania, gdzie ewidentnie widać, że kierowca bezmyślnie podjął takie, a nie inne decyzje.

Jeden z internautów nagrał filmik kamerą pokładową, na którym uwiecznił dwóch kierowców powodujących ogromne niebezpieczeństwo w ruchu drogowym. Szczególnym brakiem zdrowego rozsądku wykazała się osoba prowadząca srebrnego Seata Exeo:

Podejmując się manewru wyprzedzania należy się upewnić czy dysponujemy wystarczająco dużą ilością miejsca, by wykonać tę czynność w sposób niezagrażający innym uczestnikom ruchu drogowego. Jeśli nie mamy wystarczająco żwawego samochodu, warto nabrać prędkości poruszając się jeszcze na pasie ruchu we właściwym kierunku – w myśl zasady, że im krócej trwa sam manewr, tym lepiej. Bezwzględnie należy unikać wyprzedzania przed ślepymi zakrętami oraz wzniesieniami, przestrzegając przy tym przepisów ruchu drogowego.

Kierowca Seata pokracznie wziął się za wyprzedzanie ciężarówki. Można również domniemywać, że nie miał zbyt dobrego wyczucia odległości. Znajdując się w tak patowej sytuacji, mógł przynajmniej spróbować „przytulić się” do pojazdu jadącego na sąsiednim pasie.

Niestety do takich sytuacji dochodzi nader często, o czym świadczą inne niskobudżetowe produkcje, na których w rolach głównych wystąpili między innymi kierowcy Nissana 350Z i Lexusa SC oraz BMW serii 5 E39 i Audi A3.

Mieliście do czynienia z podobnymi kierowcami?

Tagi: #Duperele