04.06.2016 12:34

Ofensywna technika jazdy autem w wykonaniu CBŚP

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji Zarządu III zostali przeszkoleni przez członków Biura Ochrony Rządu pod kątem ofensywnej techniki jazdy samochodem.

Ofensywna technika jazdy autem w wykonaniu CBŚP
foto: kadr z wideo

To wszystko w ramach projektu „Praktyczne aspekty obserwacji elektronicznej, osobowej i realizacji podczas obserwacji krajowej i transgranicznej oraz zastosowanie nowoczesnych urządzeń wspomagających te działania” sfinansowanej przez fundusz Norway Grants. Na szkolenie zakwalifikowały się osoby zajmujące się na co dzień namierzaniem i zatrzymywaniem szczególnie niebezpiecznych przestępców na terenie Polski.

Cel szkolenia był jeden – zwiększenie efektywności podczas prowadzenia działań pościgowych w sposób jawny lub skryty. Całość przeprowadzono w 10 edycjach w okresie 12 miesięcy – od maja 2015 do maja 2016. Przy okazji tych wydarzeń, przygotowano materiał wideo, który prezentuje zmagania funkcjonariuszy z samochodami:

I nie ma co się dziwić, że tego rodzaju szkolenia są organizowane. Na pozór tak prosta czynność – dla kierowców z wieloletnim doświadczeniem – jest tak naprawdę bardzo wymagająca szczególnie podczas podróży przy wyższych prędkości. Wiele osób nie potrafi sobie poradzić z utratą przyczepności – niespodziewane zachowanie samochodu niekiedy wywołuje u nich panikę. Nie mają także pojęcia o tym, co to jest nadsterowność, podsterowność i jak prawidłowo reagować w poszczególnych sytuacjach.

Ba, nie brakuje również osób niemających pojęcia o poprawnym zajęciu pozycji za kierownicą. Przy przylegających do fotela plecach osoba zasiadająca na miejscu kierowcy powinna być w stanie przy lekko zgiętym łokciu oprzeć nadgarstek na górnej części koła kierowniczego. Tak samo należy mieć pojęcie o tym, jak poprawnie układać ręce na kierownicy, tak by ich pod żadnym pozorem nie krzyżować w trakcie jazdy.

Co więcej, przy dynamiczniejszej jeździe, zbliżając się do np. lewego zakrętu – w przypadku auta o mniej bezpośrednim układzie kierowniczym – zamiast trzymać lewą rękę na „godzinie dziewiątej”, przestawić na „godzinę jedenastą” i adekwatnie uczynić z prawą ręką przesuwając z „trzeciej”, na „piątą”. Dzięki temu kierowca będzie miał optymalnie ułożone ręce w łuku, co w razie utraty przyczepności, pomoże zdławić uślizg w zalążku.

W dodatku nie do przecenienia jest np. technika hamowania lewą noga, która pomaga lepiej zapanować nad autem, a także zwiększa bezpieczeństwo. Wręcz bezgranicznie można z niej korzystać podczas podróży samochodem z przekładnią automatyczną. W trakcie pokonywania zakrętu, w momencie gdy czujemy, że ten zaczyna płużyć przodem, w celu odzyskania panowania nad nim, hamujemy lewą nogą, nie zdejmując prawej z pedału gazu.

Wprawny kierowca jest w stanie wykorzystywać tę technikę jadąc na krawędzi przyczepności, zapobiegając jej utraty. Dlaczego nie przełożyć prawej nogi z gazu i zahamować? Takie zachowanie mogłoby doprowadzić do nagłego przejścia z podsterowności w nadsterowność i potencjalnie pogorszyć sytuację. Zresztą, podobne do tego manewry wykonuje się w celu wprowadzenia auta w kontrolowany poślizg, przy drifcie – niekiedy określa to się mianem „z wahadła” lub „przerzutki”. Wszystko w celu „nadrzucenia” tyłem pojazdu, co szczególnie jest przydatne w przypadku aut z niedoborem momentu obrotowego.

Tagi: #Duperele