20.01.2017 10:00

Pijany kierowca doszczętnie zniszczył Ferrari 458

Szybkie samochody i alkohol nie są dobrym połączeniem, o czym w nieprzyjemnych okolicznościach przekonał się mężczyzna prowadzący Ferrari 458 w odmianie Speciale.

Pijany kierowca doszczętnie zniszczył Ferrari 458
foto: Austin Fire Department

Osoba kierująca włoskim supersamochodem wartym około 385 000 dolarów zdaniem świadka mogła poruszać się z prędkością nawet 160 km/h. Przez wzgląd na nadmierną prędkość, kierowca nie wyrobił się na zakręcie. Jak się później okazało, za kierownicą siedział 28-letni James Sidney Allen. Pomimo że w Ferrari 458 jest dwuosobowym samochodem, wiózł on ze sobą dwóch pasażerów. Pomimo groźnie wyglądającego wypadku, nikt nie doznał większego uszczerbku na zdrowiu.

Mężczyznę aresztowano za jazdę pod wpływem alkoholu. Wciąż niewiadomym pozostaje kto był właścicielem auta, czy 28-latek, jego znajomy lub firma wynajmująca samochody. Jedno jest pewne– samochód nadaje się wyłącznie do kasacji:

Prowadzenie pojazdu mechanicznego po publicznych drogach w stanie po spożyciu jest jednym z największych grzechów kierowców. To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, w wyniku którego ucierpieć może nie tylko pijany prowadzący, ale co gorsza – niczemu winni uczestnicy ruchu drogowego. Wielokrotnie groźba utraty prawa jazdy oraz wysoka grzywna wydają się być nieadekwatnymi karami względem popełnianych czynów.

Dziwić może także fakt, że pomimo tak wielu kampanii społecznych mających na celu uświadamianie zagrożenia związanego z piciem i prowadzeniem, wciąż tak wiele osób decyduje się na postępowanie w tak lekkomyślny sposób. Zupełnie jakby nie mieli za grosz zdrowego rozsądku, czy instynktu samozachowawczego.

Na szczęście bywają i takie osoby, które widząc pijanego uczestnika ruchu drogowego nie czekają na interwencję policji, tylko sami próbują uniemożliwić niesfornemu kierowcy dalszą jazdę. Za przykład może posłużyć zachowanie ochroniarzy.

Niestety najczęściej jazda pod wpływem alkoholu kończy się wypadkiem, dowodem czego mogą być kierowcy Alfy Romeo 159 Sportwagon, Mercedesa klasy S, a także Koenigsegga Agery R.

Tagi: #Duperele