28.09.2018 15:47

Rosjanin stworzył nagrobek w kształcie iPhone'a dla zmarłej córki

Miłość do produktów firmy Apple nie ma granic i trwa nawet po śmierci. Udowodnił to mężczyzna z miasta Ufa, który stworzył nietypowy nagrobek dla swojej zmarłej córki. 

Rosjanin stworzył nagrobek w kształcie iPhone'a dla zmarłej córki
foto: SG BlackMarket/Facebook

Dla niektórych iPhone jest wyznacznikiem sukcesu. Z tego powodu ekscytują się ogłoszeniem prac nad nowym modelem telefonu, potem czekają z niecierpliwością na premierę ulepszonej wersji, a następnie stoją długie godziny w kolejce, by zdobyć upragniony sprzęt. Gdy już przejdą ten trudny proces, mogą chwalić się technologicznym produktem z nadgryzionym jabłkiem w logo. Są osoby tak bardzo zżyte ze swoimi iPhone'ami, że nie potrafią się z nimi rozstać nawet po śmierci. Idealnym przykładem tego zjawiska jest Rita Szamijewa, która zmarła w wieku 25 lat w 2016 roku. Jej ojciec postanowił złożyć jej nietypowy hołd.

iPhone jako nagrobek

Mężczyzna mieszkający w rosyjskim mieście Ufa włożył wiele pracy, by jego córka była zadowolona z iPhone'a nawet po śmierci. Z tego powodu stworzył oryginalną płytę nagrobną. W całości przypomina powiększony model jednego z telefonów firmy Apple. Dbałość o szczegóły jest niesamowita. Kamienny wyświetlacz zdobi zdjęcie zmarłej dziewczyny. Z tyłu znajduje się oczywiście charakterystyczne logo. 

Rosjanin wykuł nagrobek z bazaltu, który ma podobne właściwości odbijania światła, jak czarna wersja iPhone'a. 

Nagrobek w kształcie iPhone'a - jak się go robi?

Okazuje się, że ojciec Szamijewej nie jest jedynym Rosjaninem, który postanowił upamiętnić bliską osobę nietypową płytą nagrobną. W Rosji tego typu nagrobki są dość popularne. Spod ręki Pawła Kaliuka wyszedł już nie jeden cmentarny iPhone. Mężczyzna zdradził sekrety swojej pracy i zaprezentował wykonane przez siebie nagrobki. 

Rzeźbiarz dba o najmniejsze szczegóły. Oprócz kontrolek na wyświetlaczu, opisujących poziom naładowania baterii, godzinę czy zasięg, nie zapomina o takich detalach jak wbudowane obiektywy kamer, a nawet napis od producenta z tyłu obudowy. 

Trzeba przyznać, że robi wrażenie. 

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #adrenalina #Apple