04.05.2016 14:00

Seks w aucie popularniejszy dzięki pojazdom autonomicznym?

Zapomnijmy o pisaniu sms-ów czy rozmowach telefonicznych. Już niedługo będziemy mogli skupić się na jeszcze przyjemniejszych czynnościach. Tak przynajmniej twierdzi Barrie Kirk, dyrektor wykonawczy w Canadian Automated Vehicle Center of Excellence.

Seks w aucie popularniejszy dzięki pojazdom autonomicznym?
foto: materiały prasowe

Zanim jednak będziemy mogli oddać się w pełni bezpiecznie różnym przyjemnościom, minie trochę czasu. Teraz jednak zasiano ziarenko paniki, a wszystko przez półautomatyczne systemy, które nie wymagają tak dużej ingerencji kierowcy. Im inteligentniejsze stają się nasze samochody, tym większe istnieje ryzyko, że osoby zasiadające za ich kierownicami będą zajmować się innymi czynnościami – wspomniał Kirk:

"

Przewiduję, że w momencie, w którym komputery będą w stanie zajmować się prowadzeniem samochodów, wzrośnie liczba osób uprawiających seks w autach. To, jak i inne rzeczy, spowodują, że ludzie nie będą w stanie tak szybko jak powinni zareagować na komendę „przejmij prowadzenie”. "

I właśnie dlatego systemy wymagające od kierowcy czujności mogą okazać się… problematyczne, a nawet niebezpieczne. W specjalnie przygotowanej przez CAVCOE dokumentacji dotyczącej tego wątku możemy przeczytać:

"

Kierowcy często przeceniają możliwości zautomatyzowanych systemów, przez co naturalnie po uruchomieniu funkcji autopilota skupiają swoją uwagę na innych rzeczach poza samą drogą. "

Potwierdzeniem postawionych tez są także filmiki na YouTubie, na których kierowcy Tesli podejmują się dyskusyjnych praktyk, czytając gazetę, myjąc zęby, czy też nagrywając puste miejsce kierowcy z perspektywy drugiego rzędu siedzeń. Po udokumentowaniu tych wybryków oraz upublicznieniu w sieci, amerykański producent samochodów elektrycznych postanowił ograniczyć funkcję autopilota, wprowadzając dodatkowe zabezpieczenia.

Z kolei kanadyjscy urzędnicy apelują o rozsądek, przypominając o tym, że obecnie dostępne samochody z funkcją autopilota to nie są pojazdy w pełni autonomiczne. Na takie cuda techniki przyjdzie nam poczekać jeszcze parę lat.

W Kanadzie na uporanie się z nowego rodzaju problemami wygospodarowano dodatkowe pieniądze w budżecie. Mają one zostać przeznaczone na opracowanie stosownych regulacji, które zakładałyby wymóg stosowania specjalnego systemu mogącego zareagować w kryzysowych sytuacjach, czyli wtedy, gdy kierowca jest niedyspozycyjny…

O jak najszybsze wprowadzenie w pełni autonomicznych aut z kolei stara się koalicja „The Self-Driving Coalition For Safer Streets”, która ma na celu przeforsowanie prawa zezwalającego na wprowadzenie samochodów wykorzystujących technologię autonomiczną na drogi publiczne. O randze przedsięwzięcia świadczy udział tak poważnych firm jak Google, Ford, Volvo, Uber i Lyft. Doradcą i rzecznikiem nowo uformowanej grupy jest były szef NHTSA (National Highway Traffic Safety Administration) – David Strickland.

A Wy też nie możecie doczekać się autonomicznych aut?

Tagi: Duperele