14.03.2016 11:25

Stephen Hawking promuje Jaguara F-Pace'a

Najnowszy SUV brytyjskiej marki to oczko w głowie Jaguara. I nie ma w tym nic dziwnego. Pokładane są w nim ogromne nadzieje – w końcu crossover w dzisiejszych czasach to przepis na sukces...

Stephen Hawking promuje Jaguara F-Pace'a
foto: kadr z wideo

Za przykład może posłużyć Porsche, które w 2015 roku sprzedało najwięcej samochodów w historii. Prym w słupkach sprzedaży wiodły SUV-y – Macan i Cayenne. W ślady ekskluzywnej niemieckiej marki poszedł Bentley, który wypuścił na rynek luksusowego SUV-a o nazwie Bentayga. Zainteresowanie tym modelem było tak duże, że pierwotnie zakładaną liczbę 3600 produkowanych aut rocznie, zwiększono do 5500. A to i tak mało – w kolejce czeka aż 10 000 chętnych na ten pojazd. Do gry dołączyło także Maserati z zaprezentowanym na targach w Genewie Levante.

Jaguar już wcześniej przedsięwziął pierwsze kroki w promowaniu najnowszego F-Pace’a. Na początku lutego 2016 roku w ekstremalnych warunkach na zamarzniętym jeziorze w Arjeplog w Szwecji, Jose Mourinho testował najmocniejszą odmianę tego crossovera – S. Jednak tym razem Brytyjczycy nawiązali współpracę ze Stephenem Hawkingiem, który wystąpił w najnowszej reklamie nowego modelu Jaguara, wyreżyserowanej przez producenta filmowego – Toma Hoopera.

Według twórców tego klipu promocyjnego, Stephen Hawking jest wręcz symbolem inteligencji, kreatywności i sukcesu. Dlatego idealnie wpisuje się w charakter jednego z najbardziej zaawansowanych technicznie modeli Jaguara, czyli sportowego SUV-a F-Pace.

Bohater reklamy prowadzący Jaguara określa grupę docelową, do której chce dotrzeć brytyjski producent samochodów:

"

Czy zauważyłeś, że niektórym ludziom w życiu udaje się wyjść na prostą ze wszystkim? Przykro mi. Patrzymy się na wszystko z wzniosłej perspektywy. Myślami bujamy w obłokach, jednocześnie stąpając mocno po ziemi. "

Stephen zasugerował kierowcy F-Pace, że ten opanował prawa fizyki, na co ten mu odpowiedział, że wszyscy jesteśmy panami czasu i przestrzeni. Hawking podsumował to twierdzeniem, że w takim razie wszyscy prowadzimy Jaguary:

To kolejny dowód na to, że SUV brytyjskiego producenta został opracowany z myślą o sportowych właściwościach jezdnych – ma bowiem oferować pod tym względem więcej od konkurencji. Auto oparto na bardzo lekkiej i jednocześnie sztywnej platformie – aż 80% struktury nadwozia składa się z aluminium. Na samej masie pozytywnie odbiło się także wykorzystanie specjalnych komponentów do produkcji belki i tylnej pokrywy bagażnika.

Innowacyjny według Jaguara jest także napęd Intelligent Driveline Dynamics, zarządzający sprzęgłem centralnym, tylnym mechanizmem różnicowym i systemem stabilizacji toru jazdy – ESC. Rozwiązanie to optymalizuje pracę całego układu i zapewnia maksymalnie dużo przyczepności niezależnie od warunków panujących na drodze. Ile trzeba zapłacić za przyjemność z obcowania takim autem?

W Polsce cennik F-Pace otwiera wersja z 2-litrowym turbodieslem o mocy 180 KM – kosztuje od 199 900 zł. Z kolei za najmocniejszego 3-litrowego doładowanego benzyniaka V6 w wariancie o mocy 380 KM trzeba wydać aż 411 000 zł.

Ten ostatni dysponuje silnikiem znanym z F-Type’a. Od 0 do 100 km/h rozpędza się w 5,1 s. Jego prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 250 km/h. SUV wytwarzany jest w fabryce JLR w Soulhull, czyli w tym samym miejscu, z którego wyjeżdżają nowe Jaguary XE.

Tagi: Duperele Jaguar