05.12.2018 15:28

Świąteczna gorączka dopadła nawet bobry. Zwierzaki wybrały się na zakupy [WIDEO]

Monitoring zarejestrował w sklepie spożywczym Cumberland Farms bardzo interesujących klientów. Para bobrów nie była jednak zainteresowana zakupami i po chwili wyprowadziła ją obsługa.

Bobry w sklepie
foto: kadr z wideo

Początek grudnia to okres tzw. przedświątecznej gorączki spowodowanej robieniem zakupów na imprezy świąteczne z rodziną i kupowaniem prezentów dla najbliższych. Jak się jednak okazuje, ludzie to nie jedyne ssaki, które ulegają tej "epidemii" XXI wieku - do konsumentów dołączyły również bobry. 

A przynajmniej jedna para, która odwiedziła sklep spożywczy Cumberland Farms na terenie Fitchburgu w Massachusetts. Bobry wybrały się na zakupy pod koniec listopada 2018 roku. Pora idealna, ponieważ akurat trafiły na okres przed świąteczną gorączką zakupową. Po chwili oglądania towarów zwierzęta jednak opuściły lokal. Najwyraźniej nie spodobał im się asortyment dostępny w sklepie:

Bobry weszły do sklepu na zakupy

Jeden z bobrów wyszedł rozczarowany po zaledwie kilkudziesięciu sekundach. Drugiemu w zakupach pomagał zaś pracownik sklepu. Razem przeszli właściwie przez wszystkie alejki lokalu, ale czteronożny ssak po dwóch minutach nie potrafił się zdecydować co kupić, więc zaczął się kierować w stronę wyjścia. W opuszczeniu lokalu pomógł mu jego dwunożny kuzyn ze smartfonem w rękach. Jak dowiadujemy się nieoficjalnie, bobry nie są w żaden sposób spowinowacone z niedźwiedziem, który kilka dni wcześniej odwiedził komisariat policji w Kalifornii. 

Z relacji naocznych świadków dowiadujemy się, że bobry następnie odwiedziły sklep konkurencji i wyszły obładowane świeżymi deskami i innymi zabawkami dla swoich pociech. Pracownik Cumberlands Farms nazwał niedoszłych klientów "włochatymi zdrajcami". Bobry niestety odmówiły udzielenia komentarza, ponieważ nie potrafią mówić po angielsku. 

PS. Ostatni akapit jest dziełem inwencji twórczej autora i nie jest prawdą. Oprócz fragmentu opisującego nieumiejętność bobrów w posługiwaniu się językiem angielskim. To akurat jest prawda.

Kamil Kacperski
Tagi: Duperele