09.07.2016 15:31

Szeryf „przyklejony” do lewego pasa

Poruszając się po polskich drogach wielokrotnie można napotkać kierowców, którzy ochoczo blokują pas ruchu, wymierzając tym samym „sprawiedliwość”.

Szeryf „przyklejony” do lewego pasa
foto: materiały prasowe

Zdecydowana większość internautów nie szczędzi słów krytyki na tego rodzaju zachowania. Są one powszechnie nietolerowane. Same filmiki stanowią także dowód na to, że coraz więcej osób kupuje kamery pokładowe.

To z kolei powinno wzbudzać postrach wśród wszystkich tych, którzy nagminnie łamią przepisy ruchu drogowego w taki lub inny sposób. Ryzyko, że zostaną oni złapani na gorącym uczynku przez czujne oko kamery pokładowej wzrasta.

Już nie mówiąc o tym, że blokując kogoś, z dużą łatwością ofiara takiego występku może się odegrać. Wystarczy, że wyciągnie telefon komórkowy, nagra całą sytuację, a materiał prześle policji, która już teraz ma pełne ręce roboty w związku z analizą nadesłanych filmików.

Tym razem kamerą pokładową zarejestrowano poczynania jednego z „szeryfów”, który widząc w lusterkach nadjeżdżający z tyłu pojazd, czym prędzej zmienił pas na lewy, blokując go:

Wszystko to w myśl zasady, by nie zostać wyprzedzonym przez „cwaniaków” chcących wykorzystać całą długość kończącego się wkrótce pasa ruchu. Stąd też tak często poszczególni kierowcy postanawiają brać sprawy w swoje ręce i blokować takie „niezdyscyplinowane” osoby.

To jedna z naszych polskich przypadłości – „w końcu każdy powinien grzecznie czekać w kolejce, a nie chamsko wpychać się przed innych”. Wbrew sugerowanej zasadzie jazdy „na suwak”...

Niestety na takim postępowaniu tracą wszyscy. Naturalnie rzecz biorąc kolejki się wydłużają. Wystarczy wyobrazić sobie sytuację, w której zdecydowana większość kierowców chce opuścić rondo tym samym zjazdem, na którym są dwa pasy ruchu. Jeden z nich się zwęża po paruset metrach. Hipotetycznie, jeśli wszyscy kierowcy będą korzystać wyłącznie z jednego pasa, szybciej zrobi się zator na skrzyżowaniu, co doprowadzi do sparaliżowania ronda i ruchu. Ot, cała filozofia.

Na kursach na prawo jazdy uczą, by korzystać ze wszystkich dostępnych pasów ruchu w jednym kierunku. A jeśli ktoś zapomniał nam o tym wspomnieć, warto uczyć się na cudzych błędach. Takich kierowców wielokrotnie „poganiali” sami funkcjonariusze. 

Tagi: Duperele