05.07.2016 12:37

Volvo: Zero ofiar od 2020 to wizja, nie plan

W 2016 roku Szwedzi wyraźnie oświadczyli, że już za 4 lata w ich nowych samochodach nikt nie zginie. Ludzie to powtarzane jak mantra hasło wzięli sobie bardzo mocno do serca.

Volvo: Zero ofiar od 2020 to wizja, nie plan
foto: materiały prasowe

Przedstawiciele Volvo z pełną premedytacją oznajmili, że ich cel jest dla nich oczywisty. Miesiące mijały od wypowiedzenia tamtych wiekopomnych słów, po czym Jan Ivarsson, starszy technik ds. bezpieczeństwa dopowiedział, że wcześniej wspominany cel należy bardziej traktować jako wizję, a nie misję w dosłownym znaczeniu.

To brzmi zaś jakby Szwedzi chcieli wręcz odwrócić kota ogonem. Jednak w rzeczywistości to wszystko jest jeszcze bardziej skomplikowane niż na pierwszy rzut oka może się wydawać. Podczas wydarzenia odbywającego się w Gothenburgu, rzecznik Volvo wspomniał, że marka wciąż chce osiągnąć wcześniej wspomniany cel, który jednak bardziej traktuje jako pewnego rodzaju kierunek, wizję, niż zadanie.

Tzw. „Vision 2020” ma odzwierciedlać sposób myślenia firmy. Innymi słowy, producent przy okazji tworzenia każdego kolejnego modelu stawia sobie coraz bardziej wymagające wyzwania. Przy czym Szwedzi nie obiecują, że nikt nie zginie w wyprodukowanych przez nich modelu po 2020 roku, a wszystko dlatego, że ludzie są nieprzewidywalni i najzwyczajniej w świecie ciężko jest wziąć pod uwagę każdą możliwą ewentualność.

Za to wciąż Volvo deklaruje, że weźmie na siebie pełną odpowiedzialność za błędy popełnione przez autopilota, dopóty, dopóki przestrzegane będą wszelkie wytyczne.

I nie ma co się dziwić, że zawczasu Volvo chce się zabezpieczyć w razie wystąpienia nieoczekiwanych okoliczności. Nie wszystko da się przewidzieć, szczególnie w świecie motoryzacji. Nieważne jak bezpieczny samochód opracowałby producent, wciąż będzie istnieć choćby cień szansy na to, że ktoś poniesie śmierć na jego pokładzie. Osoby reprezentujące Volvo zdają sobie z tego sprawę i chcą uniknąć nieprzyjemnych sytuacji.

Szwedzi nieustannie mają zamiar robić co w ich mocy, by nikt nie został zabity lub nie doznał poważnego uszczerbku na zdrowiu w nowych samochodach Volvo, przy jednoczesnej redukcji liczby wypadków. Właśnie to jest filozofią marki – chronić ludzi i ratować życia. Jednym z narzędzi mających się przyczynić do osiągnięcia sukcesów jest wiedza i innowacje. Dlatego tak dużo Volvo inwestuje w różnego rodzaju symulacje i testy zderzeniowe.

Tagi: #Duperele #Volvo