02.09.2016 11:04

Wjechał do zamkniętego garażu

Za uniwersalną zasadę przy poruszaniu się po publicznych drogach należy uznać, że nigdy nie warto się spieszyć. Lepiej wyjechać parę lub parędziesiąt minut wcześniej. Ot, cała filozofia.

Wjechał do zamkniętego garażu
foto: kadr z wideo

Jednak wiele osób niecierpliwi się na niemalże każdym fragmencie trasy – niezależnie czy dopiero wyjechali, są w połowie, czy też już dojeżdżają do miejsca docelowego. Internet zna przypadku ludzi, którzy w bardzo niebezpieczny i lekkomyślny sposób wyprzedzali kolumnę samochodów, ryzykując życie swoje i postronnych osób, tylko po to, by po chwili zjechać z drogi głównej na swoją posesję. Można uznać wykonywanie takich manewrów za swoistą „sztukę dla sztuki”.

Niecodzienną sytuację zarejestrowano kamerą zamontowaną przy garażu, nagrywającą wszystko to, co się działo bezpośrednio przed jedną z posesji. Przed wjazdem stało zaparkowane BMW serii 3, jednak wbrew pozorom to nie ten samochód odgrywa rolę pierwszoplanową w tej niskobudżetowej produkcji. Po paru chwilach w kadrze pojawił się czarny pojazd, którego kierowca najprawdopodobniej wpadł w poślizg tracąc panowanie nad autem. Po lekkim draśnięciu niemieckiego samochodu, z impetem wjechał do… zamkniętego garażu.

Niektórzy internauci prześmiewczo sugerują, że samochodem kierował wyjątkowo śpieszący się do domu właściciel posesji, który w amoku zapomniał o otwarciu bramy garażowej. Jednak zważywszy na prędkość osiągniętą przez czarny pojazd, w ciemno można obstawiać, że sama brama garażowa nie zdążyłaby się podnieść na czas.

Można przewrotnie stwierdzić, że wszelkie straty materialne i ewentualne cielesne nie poszły na marne, tylko ku uciesze dużej rzeszy ludzi.

O czyhających na drogach niebezpieczeństwa można przekonać się bez wychodzenia z domu. W internecie nie brakuje bowiem filmików, których bohaterami są często niesforni kierowcy, łamiący przepisy ruchu drogowego i doprowadzający do wypadków. Za przykład może posłużyć osoba, która po zignorowaniu trzech znaków ustąp pierwszeństwa doprowadziła do kolizji.

Przy czym oglądając sytuację zarejestrowaną kamerą pokładową na parkingu w Norfolk, można się zagotować – kierowca Peugeota 307 potrącił przechodnia, a następnie próbował go dobić.

Tagi: Duperele