17.06.2016 11:02

Wjechał pod prąd na S5

Wiele z sytuacji drogowych przyprawia o szybsze bicie serca. Szczególnie jeśli stanowią one zagrożenie dla zdrowia i życia uczestników ruchu drogowego.

Wjechał pod prąd na S5
foto: kadr z wideo

Każdy z nas popełnia błędy. W niektórych miejscach kierowcy wręcz notorycznie jeżdżą pod prąd, często nie mając pojęcia o popełnianym wykroczeniu. Pół biedy jeśli to relatywnie rzadko uczęszczane uliczki, gdzie wszyscy jeżdżą powoli szukając wolnych miejsc parkingowych. Znacznie gorzej jeśli to autostrada lub droga szybkiego ruchu… Jednak żeby zabłądzić i wjechać na taki odcinek drogi, kierowca musiałby zignorować szereg oznaczeń.

Niestety zdarzają się i tacy. Poczynania jednego z takich delikwentów zostały zarejestrowane kamerą umieszczoną na pokładzie prawidłowo jadącego samochodu. Sytuacja miała miejsce na drodze S5 w kierunku Poznania za rozjazdem na Korzeńsko i Dębno. Podróżujący niebieskim Fiatem kierowca sprowokował nie lada zagrożenie:

Łatwo sobie wyobrazić jak ewentualne zderzenie czołowe dwóch pojazdów poruszających się z dużą prędkością mogłoby się skończyć. Tragicznie. Szczególnie jeśli jednym z nich byłby leciwy Fiat. O szczęściu może mówić także kierujący samochodem z kamerą pokładową. Zachował się wzorowo i tuż po zakończeniu manewru zjechał na prawy pas. Gdyby jechał tuż za poprzedzającym go pojazdem z zamiarem wyprzedzenia go, mogłoby dojść do zderzenia czołowego.

Jednak na polskich drogach nie brakuje niebezpiecznych sytuacji, do których dochodzi codziennie. Coraz większa liczba różnorodnych zdarzeń rejestrowana jest za pośrednictwem kamer pokładowych.

I tak oto możemy oglądać skutki poszczególnych przewinień, w tym nieudanej próby dynamicznego włączenia się do ruchu, pochopnej zmiany pasa ruchu, przecinania pasów i ścieżki rowerowej mając nakaz ustąpienia pierwszeństwa, wymuszenia pierwszeństwa na skrzyżowaniu, a także omijania pojazdu zatrzymanego przed przejściem dla pieszych.

Na naszym polskim podwórku nie brakuje zatem kierowców, którzy mają sporo za uszami…

Tagi: Duperele