25.07.2016 09:58

Wyprzedził i zapomniał powrócić na właściwy pas ruchu...

Manewr wyprzedzania jest jednym z najbardziej wymagających. W razie niepowodzenia, istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że błąd zakończy się zderzeniem czołowym. Skutki mogą być zatem opłakane.

Wyprzedził i zapomniał powrócić na właściwy pas ruchu...
foto: kadr z wideo

Powszechna zasada głosi, że im krócej trwa ten manewr, tym jest bezpieczniejszy. Dlatego nawet jeśli nie dysponujemy nader mocnym samochodem, zawsze możemy rozpędzić się na swoim pasie i przy dostatecznej różnicy prędkości zainicjować tę czynność. Do tego zawsze przed zmianą pasa ruchu należy upewnić się, czy aby na pewno ktoś już nas nie zaczął wyprzedzać. Niestety i w takich okolicznościach nierzadko dochodzi do wypadków.

Zrobił wszystko na bakier z drogowymi prawidłami pewien kierowca srebrnego Renault Scenic. Zabierając się do wyprzedzania nastraszył znajdującego się na lewym pasie kierowcę Opla Insignii, dojeżdżając do krawędzi jezdni.

Następnie wyczekał aż samochody z naprzeciwka przejadą i wyprzedził poruszający się na prawym pasie pojazd. Tyle, że zapomniał o tym, że w Polsce obowiązuje ruch prawostronny, o czym przypomniał mu nadjeżdżający z naprzeciwka kierowca, nagminnie „mrugający” światłami. W ostatnim momencie zdołał powrócić na właściwy pas ruchu, unikając tym samym niepotrzebnie sprowokowanego ryzyka zderzenia czołowego.

Cała sytuacja została zarejestrowana kamerą pokładową nagraną przez pojazd poruszający się za Renault. Kierowca uwiecznił na filmie również inne niebezpieczne manewry osoby prowadzącej francuski pojazd. Nie wiedzieć czemu, na długiej prostej nagle prowadzący Renault zjechał na przeciwległy pas ruchu. Ponadto pod koniec tego niskobudżetowego materiału, kierujący srebrnym pojazdem wyprzedzał na skrzyżowaniu pasem przeznaczonym do lewoskrętu:

Poszczególne manewry wykonane przez kierowcę Renault przywodzą na myśl te, których podejmują się zazwyczaj kierowcy będący pod wpływem alkoholu. Z kolei niektórzy internauci prześmiewczo wskazują, że nie był on w stanie po spożyciu, tylko grał w Pokemony GO.

Jak jednak pokazują „internetowe kartoteki”, nie brakuje na naszych polskich drogach osób, którym brakuje wyobraźni akurat podczas wykonywania manewrów wyprzedzania. Dowodem tego mogą być kierowcy Audi i BMW na odcinku budowy S3, Seata i BMW oraz Lexusa i Nissana. Tandemy te zdają się potwierdzać, że nieszczęścia chodzą parami...

A Wy co sądzicie o osobie prowadzącej Scenica?

Tagi: #Duperele