22.03.2016 14:32

20 producentów aut z porozumieniem o systemach bezpieczeństwa

Liczba standardowo oferowanych systemów bezpieczeństwa stale się zwiększa. Możliwe, że już wkrótce wyposażenie podstawowe w nowych samochodach rozszerzone zostanie o układ automatycznego hamowania ingerujący w razie wykrycia niebezpieczeństwa…

20 producentów aut z porozumieniem o systemach bezpieczeństwa
foto: materiały prasowe

Już teraz nowe auta sprzedawane na terenie Unii Europejskiej muszą być wyposażone między innymi w ABS i ESP. Z kolei Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego doszła do wniosku, że jednym z najważniejszych systemów – fundamentalnie przyczyniającym się do poprawy bezpieczeństwa na drogach – jest układ automatycznego hamowania. Z przeprowadzonych badań wynika, że może on w praktyce redukować liczbę wypadków nawet o 20%, zmniejszając wynik z 5 milionów wypadków w skali roku, do 4 milionów.

Dlatego zawarte zostało porozumienie – światowi liderzy rynku motoryzacyjnego podpisali dokument, zobowiązując się do fabrycznego wyposażania wszystkich aut sprzedawanych od 1 września 2022 roku na terenie USA w standardowy system automatycznego hamowania. Wśród sygnatariuszy znaleźli się Audi, BMW, FCA US LLC (grupa Fiat Chrysler Automobiles), Ford, General Motors, Honda, Hyundai, Jaguar Land Rover, Kia, Maserati, Mazda, Mercedes-Benz, Mitsubishi Motors, Nissan, Porsche, Subaru, Tesla Motors Inc., Toyota, Volkswagen i Volvo Car USA.

Działanie tego układu zostało zilustrowane przez Mitsubishi w reklamie Outlandera. Kobieta podróżująca z dzieckiem autem wyposażonym w system automatycznego hamowania, zagapiła się na stojącą na poboczu kobietę. Przez chwilę nieuwagi mogło dojść do wypadku, jednak przed niebezpieczeństwem uratował ją system unikania kolizji czołowych (Forward Collision Mitigation):

Producent także trafił w sedno informując o tym, że nawet jeśli sam nie podróżujesz Outlanderem, może dojść do sytuacji, w której będziesz wdzięczny za to, że ktoś inny nim jeździ…

Już teraz w swojej ofercie bardzo wielu producentów ma tego typu systemy. Jednak są one relatywnie drogie. Można zatem się spodziewać, że wraz z ich obligatoryjnym wprowadzeniem, wzrośnie cena aut. O ile to może być niezauważalna różnica w przypadku bardziej ekskluzywnych samochodów, o tyle w przypadku małolitrażowych, różnica może wynosić nawet 10% wartości pojazdu. A to już bardzo dużo.

Z drugiej jednak strony życie ludzkie jest bezcenne, a statystyki zgromadzone przez amerykańskie NHTSA zdradzają skalę problemu – w 2012 w wyniku uderzeń w tył pojazdu zginęło 1705 osób, a 547 000 zostało rannych. Około 87% wypadków dało się uniknąć przy wykorzystaniu odpowiedniego systemu – a to dlatego, że ich przyczyną było zagapienie się…

Niewykluczone jest również, że Unia Europejska zdecyduje się w pójść w ślady USA i przedsięwziąć podobne środki.

Tagi: #News