09.07.2016 15:25

Autonomiczne auto Google rozumie gesty rowerzystów

Systemy autopilotów są stale dopracowywane. Producenci wiedzą, że wraz z ich komercyjnym sukcesem, drastycznie spadnie liczba wypadków.

Autonomiczne auto Google rozumie gesty rowerzystów
foto: materiały prasowe

Tym razem Google nauczyło swoje autonomiczne pojazdy rozpoznawać gesty rowerzystów, dzięki czemu nie tylko potrafią poruszać się pomiędzy nimi, ale także są w stanie odczytać ich zamiary, zapamiętując poszczególne zachowania, o czym wspomniał amerykański gigant w swoim comiesięcznym raporcie:

"

Najczęściej rowerzyści używają swoich rąk w celu zasygnalizowania zamiaru skrętu. Nasze oprogramowanie zostało tak zaprojektowane, by mogło zapamiętywać poprzednio dostrzeżone sygnały, co pozwala w rezultacie lepiej rozumieć uczestników ruchu drogowego poruszających się jednośladem przy pomocy siły własnych mięśni. "

To zdecydowanie krok na przód ze względu na fakt, że drogi nie należą wyłącznie do kierowców samochodów – poruszają się nimi również rowerzyści. Niezwykle istotna jest komunikacja pomiędzy tymi uczestnikami ruchu drogowego. Chcąc wypuścić do komercyjnego użytku system autonomicznym, ten musi być gotowy na wszelkie okoliczności.

W razie zderzenia z cyklistą, ma on bardzo nikłe szanse na uniknięcie obrażeń. Dlatego tak istotne jest stworzenie systemu szczególnie wyczulonego na osoby poruszające się właśnie tym środkiem lokomocji. Tak samo autopilot Google jest w stanie rozszyfrować zamiary pieszych – choć i ci, jak zresztą wszyscy ludzie, potrafią być nieprzewidywalni. Będąc pieszym i widząc samochód amerykańskiego giganta, można dać mu sygnał do ruszenia lub zatrzymania, poprzez odpowiednią gestykulację.

Autonomiczne auto Google w razie konieczności jest również w stanie zwolnić cały pas ruchu cykliście pod warunkiem, że ten da sygnał sugerujący chęć zbliżenia się do pojazdu. Może to się zdawać aż nader uczynne, jednak dla sztucznej inteligencji zwiększenie szansy na uniknięcie wypadku podczas samoistnego nawigowania jest najlepszym rozwiązaniem, co też możemy przeczytać w raporcie:

"

Dla przykładu, kiedy czujniki wykryją samochód parkujący równolegle z drzwiami otwieranymi i zbliżającym rowerzystą, auto jest zaprogramowane w taki sposób, by zwolnić wystarczająco dużo miejsca cykliście, na wypadek gdyby ten chciał zjechać do wewnętrznej krawędzi jezdni. "

Bezpieczeństwo w przypadku tego typu rozwiązań jest tym istotniejsze dla firm, zważywszy na fakt, że w razie wypadku to one mogą odpowiadać za szkody. Obecnie trwa śledztwo dotyczące pierwszego śmiertelnego wypadku. Kierowca Tesli Modelu S zginął za kierownicą samochodu, podczas gdy ten był prowadzony przez autopilota.

Tagi: #Duperele #Google