14.07.2016 09:05

Chris Evans: Top Gear potrzebuje Matta LeBlanca

Przy wartkich zmianach akcji, najnowsze wydarzenia związane ze sztandarowym programem motoryzacyjnym BBC, mogą przywodzić na myśl… telenowelę. Nie brakuje rozterek, rozstań i ciepłych słów kojących rany.

Chris Evans: Top Gear potrzebuje Matta LeBlanca
foto: materiały prasowe

Top Gear akurat wkroczyło w tę trzecią fazę. Tym razem w rolach głównych po raz kolei znalazł się Chris Evans wychwalający zespół oraz jego kolegów po fachu za ich profesjonalizm. Docenił fakt, że wszyscy starali się dać z siebie wszystko, aby najnowsza odsłona programu była możliwie najlepsza. Były „frontman” Top Gear zobrazował w jakiej on sam sytuacji się znalazł:

"

Byłem w tej „układance” jak kwadratowy element, który próbujesz przepchnąć przez okrągłą dziurę, co jest w porządku, pod warunkiem, że starasz się osiągnąć swój cel przy użyciu młotka. Jednak w momencie gdy odchodzisz, wszystko wraca do normy po raz kolejny. "

Chris nie ukrywał, że możliwość uczestniczenia w realizacji programu była dla niego niezwykle przyjemną przygodą, której ani przez chwilę nie żałował. Biorąc pod uwagę wszystkie zdarzenia mające dotychczas miejsce, prezenter radiowy zaprzecza jakoby miał na pieńku z gwiazdą znaną z serialu „Przyjaciele”. Evans jest zdania, że „Joey” to niezwykle utalentowany i oddany pracownik:

"

Dla mnie on jest prawdziwym mężczyzną. To kapitan Top Gear szczerze pragnący iść naprzód. Pełni w tym organizmie rolę tułowia, będącego spoiwem między resztą kończyn. Pracując z nim zauważyłem, że Matt nigdy nie spojrzał choć raz na zegarek, nigdy nie spóźnił się na plan, bardzo dobrze znał swoje kwestie, a co najważniejsze – podczas tak intensywnej pracy znajdował czas dla każdego, zwłaszcza załogi. Moim zdaniem on i Top Gear zostali niemalże stworzeni dla siebie. Od chwili, gdy nakręcił swoją pierwszą scenę za kierownicą samochodu, konkretnie Ariela Nomada w Maroko, to była miłość od pierwszego wejrzenia. "

Niektórzy internauci twierdzą, że Chris Evans takimi słowami próbuje uratować swój nadszarpnięty wizerunek. Wcześniej brytyjskie media informowały o tym, że prezenter radiowy nie dogadywał się z zespołem, a w dodatku został oskarżony o molestowanie. Niewiele wcześniej w tamtejszej prasie głośno zrobiło się o postawionym przez Matta LeBlanc ultimatum.

Na wszelkiego rodzaju roszadach wewnątrzredakcyjnych zyskał imiennik Evansa – Chris Harris. Doczekał on się własnego programu dla BBC America oraz internetowej serii Master of Sideways, jednocześnie prowadząc program o kulisach prac nad Top Gear, czyli Extra Gear. O jego entuzjastycznym podejściu do motoryzacji świadczy fakt, że potrafi rozpoznawać auta po dźwięku silnika.

A Wy jaki macie stosunek do Chrisa Evansa?

Tagi: News Top Gear