17.02.2017 09:42

Ferrari pokazało następcę F12 – 812 Superfast

Włoski producent supersamochodów pokazał następcę F12 – 812 Superfast. Samochód ma zadebiutować podczas targów motoryzacyjnych w Genewie w marcu 2017 roku.

Ferrari pokazało następcę F12 – 812 Superfast
foto: materiały prasowe

Jak twierdzi Ferrari – ma to być jeden z najmocniejszych produkcyjnych modeli wszech czasów. 812 Superfast korzysta z 6,5-litrowego silnika V12 – o 200 cm3 większego niż w F12 i LaFerrari – legitymującego się mocą 800 KM osiąganych przy 8500 obr./min i 718 Nm maksymalnego momentu obrotowego rozwijanego przy 7000 obr./min. Jednostka współpracuje z automatyczną, dwusprzęgłową przekładnią o 7 przełożeniach, która została zaprojektowana z myślą o jak najsprawniejszym żonglowaniu biegami, zapewniając natychmiastową reakcję na gaz.

To wszystko pozwoli najnowszemu Ferrari rozpędzić się od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,9 sekundy. Według danych producenta, prędkość maksymalna ma wynosić 340 km/h, czyli tyle samo, co nieco słabszy model F12tdf, który za to jest znacznie lżejszy.

Samochód ma korzystać z elektrycznie wspomaganego układu kierowniczego, co z pewnością nie ucieszy fanów tej włoskiej marki. O większą zwinność, lepsze prowadzenie i wyższą stabilność w zakrętach ma dbać system tylnych kół skrętnych zapożyczony z F12tdf. Jednak w tym wydaniu został przeprojektowany i ma wywiązywać się ze swoich zadań jeszcze lepiej. Dodatkowo Włosi wyposażyli 812 Superfast w aktywne elementy poprawiające aerodynamikę, a także potężny dyfuzor z tyłu.

Pod względem stylistycznym 812 Superfast jest jedynie rozwinięciem F12 – nie sposób nie doszukać się podobieństw między tymi dwoma modelami. Pomimo tylu cech wspólnych, zbliżonych wymiarów zewnętrznych, wszystkie elementy nadwozia są nowe. Z przodu dostrzeżemy przeprojektowane światła, bardziej masywną osłonę chłodnicy, maskę z wlotami powietrza. Tylne światła przywodzą na myśl te, znane z Ferrari GTC4Lusso.

Wnętrze jest podobne jak w poprzedniku. Najbardziej zauważalnymi zmianami są nowa kierownica oraz nieco zmieniony układ nawiewów klimatyzacji.

Jak Wam się podoba?

Tagi: News Galeria Ferrari