22.03.2016 16:17

Jeremy Clarkson: 2015 był najgorszym rokiem w moim życiu

W wywiadzie udzielonym dla brytyjskiego „The Times Magazine”, były prezenter Top Gear – Jeremy Clarkson – wspominał, że stracił pracę i matkę. Ponadto skrytykował BBC za tworzenie niepotrzebnego szumu wokół jego osoby.

Jeremy Clarkson: 2015 był najgorszym rokiem w moim życiu
foto: kadr z wideo

Minął już ponad rok od sytuacji, przez którą słynny prezenter pożegnał się ze swoją posadą. W lutym 2016 roku Clarkson przyznał się do popełnionego wtenczas błędu, przepraszając byłego producenta – Oisina Tymona oraz płacąc wraz z BBC 100 000 funtów zadośćuczynienia. Mogłoby się zatem zdawać, że wszystko potoczyło się w miarę bezboleśnie – w końcu Jeremy wraz ze swoimi kolegami po fachu nawiązali współpracę z Amazonem przy produkcji nowego show. Nie dość, że jest lepiej opłacany, ma więcej swobody, to jeszcze program dysponuje znacznie większym budżetem.

Jak się jednak okazuje, przez ten czasu wcale nie było tak różowo. W końcu Brytyjczyk został zmuszony do pożegnania się z programem, który traktował jak własny twór, a nawet niejako własne dziecko. Podsumował ten okres jednym wymownym zdaniem:

"

W jednym roku straciłem własną matkę, dom i pracę. Myślisz, że jak się ku*wa czułem? "

Niepochlebnie wypowiedział się na temat tego, jak BBC go potraktowało tuż po śmierci rodzica. Jeremy dowiedział się o odejściu matki – Shirley Clarkson – parę chwil przed występem na żywo przed publicznością liczącą 15 000 osób:

"

Powiedzmy, że byli oni wyjątkowo mało skorzy do pomocy po tym jak im powiedziałem, że moja matka umarła. Prosiłem o zostawienie mnie w samotności. Nie uszanowali tego. Tworzyliśmy programy telewizyjne, wystąpienia na żywo, artykuły w gazetach, a na dodatek w nieskończoność sprawdzano czy zrobiliśmy to, tamto, czy moje włosy są proste, a zęby czyste… A ja byłem bardzo zżyty z moją matką. Tęsknię za nią i nawet w tym momencie odczuwam jej brak. "

Jeremy wspomniał także o tym, że jest inną osobą niż większości ludzi się wydaje:

"

To wszystko to oczywiście tylko spektakl – moja praca, mój wizerunek telewizyjny. To maska. Wszyscy nosimy maski. To nie jestem prawdziwy ja. "

Clarkson ujawnił również, że należy do osób wyjątkowo niezdarnych i nieporadnych:

"

Hammond zawsze mówi, że jak ktoś mi daje proste zadania do wykonania – na przykład otwarcie butelki wina – wyglądam jak orangutan. Nawet nie mam zielonego pojęcia jak działa silnik. Szczerze przysięgam, że nic nie potrafię. Nie jestem w stanie zawiesić obrazka na ścianie bez uderzania w nią. Dziwne są także sytuacje, kiedy ludzie wskazują na mnie jako faceta w ciuchach tenisisty, stojącego na korcie, trzymającego rakietę i zastanawiają się co ja właściwie robię. Z nartami jest to samo. Wyglądam jak srający kierowca autobusu. Nie potrafię także gotować. Raz próbowałem zrobić zupę i moja córka była w szoku, że to się da tak spieprzyć. Wyobraź sobie zastygnięty tłuszcz z londyńskich ścieków. To właśnie tak wyglądało. "

Okazuje się, że jedyna rzecz, której Jeremy podołał to Top Gear. Podczas 27-letniej współpracy z programem, Clarkson wpadł na pomysł rozpoczęcia solowej kariery:

"

Wydawało mi się, że jestem genialny, że mogę wszystko, w wyniku czego stworzyłem wiele bezużytecznych programów, pogadanek, czy też scen o historii samochodów. Jeden z nich był tak beznadziejny, że nigdy go nie pokazałem opinii publicznej. Dlatego też unowocześniłem Top Gear z Andym Wilmanem i powróciłem. "

Czas na nowo zdefiniować opinię o Clarksonie?

Tagi: #News #Top Gear