18.07.2016 15:54

Kierowców czeka nowy podatek?

Ministerstwo Finansów pracuje nad projektem, w ramach którego właściciele aut mających co najmniej 10 lat musieliby płacić więcej.

Kierowców czeka nowy podatek?
foto: materiały prasowe

Szczegóły nowej koncepcji poznamy we wrześniu. Jak dotychczas ustalono, punktem wyjścia przy określaniu wysokości nowego podatku miałby być wiek samochodu lub jego poziom emisji spalin. To reakcja na zatrważające dane Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Okazuje się bowiem, że 19 milionów aut ma wykupioną polisę OC, a w dowodach rejestracyjnych 16 milionów znajdziemy wciąż obowiązujące badanie techniczne. I właśnie średnia wieku tych ostatnich wynosi 13 lat, przy czym aż 60% z nich zostało wyprodukowanych przed 2006 rokiem. Tzw. „czterolatki” stanowią niespełna 6%.

Wiesław Jasiński, wiceminister finansów ujawnił, że za podstawę opodatkowania mogłaby posłużyć norma emisji CO2 danego pojazdu. Zostały w tym kierunku poczynione pewne przymiarki, jednak jest za wcześnie na to, by podawać konkrety. Ponadto wiceminister odniósł się do zaproponowanej przez senatora Peczkisa propozycji obniżenia akcyzy, twierdząc, że jej wprowadzenie byłoby zbyt dużym obciążeniem dla budżetu.

Idąc za ciosem, w grę wchodziłoby obniżenie akcyzy przy jednoczesnym wprowadzeniu kolejnej opłaty, neutralizującej negatywny wpływ noweli Peczkisa na zasoby finansowe. Co ciekawe, planowane zmiany nie są podyktowane jedynie chęcią ochrony środowiska. Spodziewać się można danin dla pojazdów elektrycznych.

Wysokość planowanego podatku według wstępnych ustaleń mógłby wynieść od 200 do 500 zł rocznie dla właścicieli aut, które spełniają normę spalin poniżej Euro 4, czyli na ogół tych, wyprodukowanych przed 2006 rokiem.

Jeśli projekt zmian wejdzie w życie, wystąpić może pewnego rodzaju problem związany z podwójnym opodatkowaniem dla osób, które zapłaciły już wcześniej podatek akcyzowy przy okazji pierwszej rejestracji auta w Polsce.

Warto także dodać, że specjaliści z branży motoryzacyjnej za przyczynę zwiększonego popytu na import aut używanych wskazują program 500+. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że w 2016 roku przekroczony zostanie pułap 900 000. W przeciągu zaledwie 6 pierwszych miesięcy ściągnięto do kraju nad Wisłą 448 252 samochodów, co stanowi aż o 16,3% więcej niż w porównaniu do 2015.

Co sądzicie o planowanych zmianach?

Tagi: #Duperele