08.07.2016 10:06

Lamborghini bije rekordy sprzedaży

W Polsce samochody wyprodukowane przez markę mającą w swoim logo byka są rzadkością. Jednak na drogach świata przybywa ich w szybszym tempie niż kiedykolwiek.

Lamborghini bije rekordy sprzedaży
foto: materiały prasowe

Zarówno auta premium jak i supersamochody cieszą się coraz większą popularnością. W nowych pojazdach można przebierać – powstaje coraz więcej modeli, wypełniających kolejne nisze. Najbardziej ekskluzywne marki, które zdawałoby się, że rządzą się własnymi prawami, ulegają potrzebom rynkowym. I tak oto z myślą o polepszeniu wyników sprzedażowych Bentley wypuścił SUV-a Bentaygę. Podobnie postąpiło Maserati z modelem Levante. Do boju w tej klasie chce także wkroczyć Lamborghini z autem o nazwie Urus.

Jednak i bez tego ostatniego Włochom powodzi się. Marka samochodowa będąca własnością Volkswagena prosperuje tak dobrze, jak nigdy dotąd. A mają w ofercie wyłącznie dwa modele – Aventadora i Huracana w paru różnych odmianach. I właśnie dzięki obu tym pojazdom, Lamborghini udało się sprzedać więcej aut w czerwcu 2016 roku niż w którymkolwiek miesiącu w 53-letniej historii.

Włosi znaleźli aż 416 kupców, drastycznie windując wyniki sprzedaży w górę. To nowy rekord dla Lamborghini. Uzyskany rezultat przyczynił się do osiągnięcia kolejnego kamienia milowego. Przez pierwsze 6 miesięcy 2016 roku sprzedano więcej niż 2000 samochodów, a dokładnie 2013. To prawie tak dużo jak w całym – zresztą bardzo udanym – 2012.

Marka z siedzibą w Sant’Agata Bolognese w pierwszym półroczu 2015 sprzedała 1882 samochody, co oznacza wzrost w 2016 o 7%. Wszystkie pojazdy w bardzo zbliżonej liczbie zostały rozdystrybuowane pomiędzy trzema regionami – Ameryką, Azją i tzw. EMEA, czyli Europą, Bliskim Wschodem i Afryką.

Lwi udział w tym sukcesie miał Huracan produkowany od 2014 roku. W stosunku do adekwatnego okresu wytwarzania jego poprzednika – Gallardo – sprzedaż wzrosła o oszałamiające 87%. Aventador przez pierwsze 58 miesięcy polepszył słupki sprzedaży Murcielago, którego zastąpił, o 127%.

Jednak przedstawiciele Włoskiej marki są przekokani o tym, że to dopiero początek świetlanej przyszłości. Ogromne nadzieje pokładają właśnie w Urusie, który będzie miał nie lada zadanie. Ten jeden model ma dwukrotnie podnieść wyniki sprzedaży, bijąc pod tym względem na łeb i szyję Huracana i Lamborghini razem wzięte.

W podobnej lidze grają takie tuzy motoryzacyjne jak Ferrari i Aston Martin. Ta pierwsza marka sprzedała przez pierwsze 6 miesięcy 2016 roku 1882 samochody. W międzyczasie Astonowi Martinowi udało się znaleźć 3615 kupców. Jednak warto zauważyć, że obaj konkurencyjni dla Lamborghini producenci samochodów mają w swojej ofercie więcej modeli.

A Wy wolicie Lamborghini, Ferrari czy może Aston Martina?

Tagi: News Lamborghini