19.03.2016 16:49

galeriaMercedes-AMG GLC 43 4MATIC – nowy w rodzinie

Mercedes ostatnio ma bardzo pracowity okres. Po premierze odnowionego CLA, teraz przyszedł czas na najmocniejsze wcielenie kompaktowego SUV-a o nazwie GLC. Oto odmiana 43 AMG 4MATIC.

galeriaMercedes-AMG GLC 43 4MATIC – nowy w rodzinie
foto: materiały prasowe

Do tej pory powstała cała seria modeli tkniętych ręką AMG – nadwornego tunera Mercedesa – i napędzanych 3-litrowym, podwójnie doładowanym silnikem V6. Są to 367-konne C 450 AMG i SLC 43 AMG oraz 384-konne E 43 AMG.

Między przednimi kołami GLC pracuje wariant 367-konny, czyli wystarczający, aby SUV Mercedesa był jednym z najszybszych w klasie. Auto do 100 km/h przyspiesza już w 4,9 s i pojedzie z maksymalną prędkością 250 km/h (ograniczoną elektronicznie). Moment obrotowy stale trafia do czterech kół, a standardowy rozdział to 31:69, co oznacza, że GLC ma tylnonapędową charakterystykę.

Silnik współpracuje z 9-biegową przekładnią automatyczną – będącą samodzielną konstrukcją niemieckiego koncernu – i ma niewygórowany apetyt na paliwo, zużywając średnio 8,3 l benzyny na 100 km. Na uzyskanie takiego wyniku można liczyć wyłącznie przy bardzo spokojnej jeździe...

Tradycyjnie już dla najnowszych modeli Mercedesa, kierowca GLC ma możliwość wyboru jednego z pięciu trybów jazdy, wyraźnie zmieniających charakter samochodu. Są to Eco, Comfort, Sport, Sport Plus oraz Individual i wpływają na działanie m.in. układu napędowego, zawieszenia, klimatyzacji czy układu kierowniczego.

Seryjnym wyposażeniem każdego GLC 43 AMG jest zawieszenie pneumatyczne ze zmodyfikowanym przez specjalistów z AMG systemem tłumienia, oferującym trzy ustawienia. Do wyboru są Comfort, Sport oraz Sport Plus. Co więcej, zastosowano m.in. zmodyfikowane zwrotnice w przednim zawieszeniu czterowahaczowym oraz zwiększono kąt pochylenia wszystkich czterech kół w celu uzyskania lepszej przyczepności w zakrętach.

Zmiany nie ominęły również układów kierowniczego i hamulcowego. Dzięki użyciu większych tarcz przy obu osiach i czterotłoczkowych zacisków z przodu, 43 AMG ma hamować tak dobrze, jak żadne inne GLC. I podobnie też wyglądać, za co odpowiadają m.in. bardziej agresywnie stylizowane zderzaki (tylny – z dyfuzorem), dokładki progów, poczwórnie zakończony układ wydechowy oraz 19-calowe obręcze z lekkich stopów.

Wewnątrz znalazły się sportowe fotele, czerwone pasy bezpieczeństwa oraz niewielka, ścięta u dołu kierownica, wykończona zamszem i skórą.

Premiera GLC 43 AMG nastąpi na wystawie motoryzacyjnej w Nowym Jorku.

Tagi: #Galeria #Mercedes #News