15.06.2016 14:50

Mini JCW Challenge – powstanie tylko 100 sztuk

Brytyjska marka będąca własnością BMW zaprezentowała limitowaną serię najmocniejszej dostępnej w gamie odmiany JWC (John Cooper Works), zainspirowanej modelami wyścigowymi.

Mini JCW Challenge – powstanie tylko 100 sztuk
foto: materiały prasowe

Sercem tego samochodu jest 228-konny silnik turbodoładowany pochodzący ze zwykłego JCW. Jednak z myślą o jak najlepszym prowadzeniu, inżynierowie Mini ulepszyli zawieszenie i hamulce oraz dorzucili nowe opony, dzięki czemu Challenge – według zapewnień producenta – lepiej spisuje się i na drogach publicznych, i torach wyścigowych.

W stosunku do bazowej odmiany ta specjalna wersja wyróżnia się powiększonymi wlotami powietrza z przodu, mającymi zapewniać lepsze chłodzenie, szerszymi nadkolami, felgami w dedykowanym wzorze oraz tylnym spojlerem. Nowe obręcze w rozmiarze 17 cali są o 1,2 cm szersze, a każda z nich waży o 1,5 kg mniej. Okalają je opony 215/45 Michelin Pilot Sport Cup 2s.

Zdaniem producenta masa całkowita Mini wynosi 1215 kg, co oznacza, że te wszystkie zmiany zaowocowały jej zwiększeniem o 15 kg. Jednak dzięki zastosowaniu dyferencjału aktywnie rozdzielającego moment obrotowy pomiędzy kolami oraz zapewniającym lepszą trakcję oponom, osiągi pojazdu pozostały takie same. JCW Challenge legitymuje się zatem sprintem od 0 do 100 km/h wynoszącym 6,3 sekundy i potrafi osiągnąć prędkość maksymalną rzędu 246 km/h.

Za to w katalogu procenta znajdziemy pokaźną liczbę akcesoriów, wraz z pakietem aerodynamicznym JCW Pro Aerokit, w skład którego wchodzą przedni i tylny splitter, dyfuzor i kartonowe wloty powietrza. Specjalny wydech JCW Pro może z kolei pracować w trybie Sport lub Track.

Przy opracowywaniu tego modelu, Mini współpracowało z firmami dostarczającymi części profesjonalnym zespołom. I właśnie w taki sposób w tym limitowanym modelu znalazło się zawieszenie gwintowane NTR R1 firmy NITRON.

Challenge wyróżnia się również zmienioną geometrią zawieszenia. Co więcej, kierowca może wpływać na pracę i skok amortyzatorów. Do tego wykorzystano dwustopniowe negatywy na przedniej i tylnej osi, które można regulować w zależności od potrzeb – firma zapewnia pełne wsparcie w tym zakresie. „Kropką nad i” jest mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu, współpracujy z elektronicznymi kagańcami takimi jak DSC i Performance Control. 

Mini planuje docelowo wyprodukować zaledwie 100 egzemplarzy tego wyjątkowego modelu. Auto opcjonalnie będzie można wyposażyć w 6-biegową ręczną przekładnię. Debiut samochodu przewidziano na Festiwal Prędkości w Goodwood.

Jak Wam się podoba najostrzejsza odmiana JCW?

Tagi: #Mini #News