15.07.2016 12:28

NIK: Wskutek zaniedbań giną piesi i rowerzyści

Najwyższa Izba Kontroli przygotowała raport o bezpieczeństwie pieszych i rowerzystów na drogach publicznych. Na tle Europy Polska wypada blado. Co trzeci zabity na drogach to pieszy, a w EU – co piąty.

NIK: Wskutek zaniedbań giną piesi i rowerzyści
foto: Łukasz Solski / East News

NIK zwraca uwagę przede wszystkim na niezadowalający stan bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów, na co wpływ ma także niedostosowanie infrastruktury drogowej do ich potrzeb. Ogólny stan bezpieczeństwa w ostatnich pięciu latach wyraźnie się poprawił. Na przestrzeni pięciu lat – porównując 2010 do 2015 roku – liczba wypadków drogowych zmalała o 15%, poszkodowanych o 19%, a ofiar śmiertelnych aż o 25%. W 2015 odnotowano 32 967 wypadków, poszkodowanych zostało 42 716 i śmierć poniosło 2938 osób.

Nieco inaczej sytuacja wygląda w przypadku rowerzystów. Zestawiając te same lata, zwiększyła się liczba wypadków o 18,3%, a poszkodowanych o 16,9%. W międzyczasie nastąpiła poprawa bezpieczeństwa pieszych. Na przestrzeni 6 lat odnotowano spadek o 24% w liczbie wypadków i 26% pod względem zabitych, co podsumowuje NIK:

"

Na tle innych krajów Unii Europejskiej Polska wyróżnia się wyjątkowo wysokim zagrożeniem niechronionych uczestników ruchu - w Unii stanowią oni 28% wszystkich ofiar śmiertelnych, a więc o 13% mniej niż w Polsce. Ponadto wbrew obiegowym opiniom, ogromna większość poszkodowanych to wcale nie pijani lub niewidoczni piesi czy rowerzyści. Ofiarami są często dzieci i osoby starsze, ginące w ciągu dnia na nowych lub dopiero co zmodernizowanych drogach. "

W związku z powyższym, Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła kontrole w 38 jednostkach, w tym w Ministerstwie Infrastuktury i Budownictwa. Z ustaleń wynika, że obecny system zarządzania bezpieczeństwem ruchu drogowego nie umożliwia skutecznej ochrony pieszych i rowerzystów. Działania Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego nie przyniosły pożądanego efektu. W ocenie NIK były one nieskoordynowane i niekomplementarne. Skontrolowane rady BRD nie opracowywały analiz i ocen podejmowanych działań bądź sporządzały je nierzetelnie, o czym wspomina NIK:

"

Krajowa Rada BRD nie posiadała narzędzi do przeprowadzania analiz realizowanych przedsięwzięć, ponieważ nie przygotowała na poziomie krajowym spójnego i kompleksowego systemu gromadzenia danych dotyczących bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W dodatku nie zapewniono wystarczających środków na finansowanie działań z zakresu brd, zwłaszcza inicjatyw podejmowanych przez wojewódzkie rady BRD, finansowanych często z ograniczonych budżetów WORD. "

Dodatkowo okazało się, że ponad połowa zarządów dróg (11 z 20) nie sporządziło projektów planu rozwoju sieci drogowej oraz planu finansowania budowy, przebudowy, remontu, utrzymywania i ochrony dróg, tym samym uniemożliwiając realizację programu gwarantującego poprawę bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów.

W ocenie NIK niezadowalający stan wynika również z niedostosowania infrastruktury drogowej do potrzeb najbardziej narażonej na uszczerbek na zdrowiu grupy uczestniczącej w ruchu drogowym. Trasy rowerowe w Polsce stanowią bowiem zaledwie około 3% łącznej długości sieci dróg publicznych i budowane są głównie w aglomeracjach miejskich. W latach 2011-2015 na sieci dróg administrowanych przez skontrolowane jednostki zarządzające drogami, nie zmieniła się w zasadniczy sposób długość i ilość infrastruktury przeznaczonej dla pieszych i rowerzystów.

Są jednak wyjątki, o czym można przeczytać w raporcie NIK:

"

Przykładem dobrych praktyk dynamicznego rozwoju wydzielonej infrastruktury rowerowej i działań na rzecz bezpieczeństwa rowerzystów jest miasto Gdańsk. Trasy rowerowe główne i zbiorcze w Gdańsku budowane były w formie odseparowanej od innych uczestników ruchu drogowego. Zazwyczaj były to wydzielone drogi, a w niektórych przypadkach wydzielone pasy ruchu dla rowerów. Na drogach lokalnych (i niższych klas) uspakajano ruch pojazdów mechanicznych, poprzez wyznaczanie stref ograniczonej prędkości (do 30 km/h), dzięki czemu możliwe było integrowanie ruchu rowerowego z samochodowym. Taki schemat kształtowania infrastruktury rowerowej z powodzeniem wdrożony został przez władze Gdańska na wzór wielkich aglomeracji europejskich o wysokim udziale ruchu rowerowego. "

Z ustaleń wynika również, że infrastruktura pieszo-rowerowa była w złym stanie technicznym. Brakowało także właściwego oznakowania. W aż 85% zarządów wykryto nieprawidłowości związane z przeprowadzaniem okresowych kontroli stanu technicznego dróg. Ponadto w połowie jednostek stwierdzono nieprawidłowości związane z opracowywaniem i zatwierdzaniem projektów stałej organizacji ruchu. Jedynie 30% skontrolowanych placówek wykonywało przeglądy z wymaganą częstotliwością i na całej długości sieci.

Wniosek jest jeden – nieprawidłowa organizacja ruchu powodowała wzrost zagrożenia dla jego uczestników.

Co sądzicie o tych rezultatach?

Tagi: #News