21.06.2016 12:25

Nissan: Stworzymy elektryczne crossovery

Gareth Dunsmore – generalny dyrektor działu ds. pojazdów elektrycznych – ogłosił, że nowe generacje crossoverów japońskiego producenta będą korzystać z alternatywnych źródeł napędu.

Nissan: Stworzymy elektryczne crossovery
foto: materiały prasowe

Możemy się zatem spodziewać w pełni elektrycznego Juke’a i Qashqaia. Oba auta mają wykorzystywać podobną technologię do tej znanej z Leafa, o czym wspomniał Dunsmore:

"

Jesteśmy liderami w klasie crossoverów, a także wiedziemy prym wśród aut elektrycznych i mamy zamiar w przyszłości połączyć oba te sektory. Mam nadzieję, że ludzie dostrzegą potencjał w alternatywnych źródłach napędu i uznają je za przyjazne dla środowiska, dające radość z użytkowania oraz tanie w eksploatacji. "

Sama wiadomość o planach Nissana nie powinna nikogo dziwić. Stoją za tym racjonalne argumenty. W końcu hitem sprzedażowym jest w pełni elektryczny Leaf. Nieco podstarzały Juke wciąż cieszy się ogromną popularnością, a Qashqai od momentu swojego debiutu jest najlepiej sprzedającym się autem w klasie.

Ponadto technologia elektryczna wciąż jest prężnie dopracowywana. Drugiej generacji Leaf ma być na tyle rewolucyjny, by zmienić obecne na rynku zasady gry – tak przynajmniej twierdzą przedstawiciele Nissana. Wszystko za sprawą superwydajnych baterii. Auto ma trafić do produkcji w 2018 roku, oferując przy tym maksymalny zasięg co najmniej 320 kilometrów.

Jednak rozwój technologii elektrycznych jest bardzo kosztowny. Nissan planuje zainwestować 26,5 miliona funtów w przygotowanie fabryki w Sunderland. To wszystko ma także swoje odzwierciedlenie w cenach.

Ceny Leafa na polskim rynku startują z pułapu 128 000 zł za odmianę w wyposażeniu Visia 24 kwH. 147 500 należy wydać za bogatszą Acentę, a za najhojniej obdarzoną Teknę 30 khW – od 158 000 zł. To dużo jak na auto mierzące 4445 mm długości, 1770 mm szerokości, 1550 mm wysokości przy rozstawie osi 2700 mm i o mocy maksymalnej 109 KM.

Maksymalny moment obrotowy w wysokości 254 Nm trafia na przednie koła. We wnętrzu wygospodarowano miejsce dla 5 osób i na 370 litrów bagażu. Po złożeniu siedzeń ten ostatni parametr wzrasta do 370 litrów. Auto od 0 do 100 km/h rozpędza się w 11,5 sekundy i potrafi osiągnąć niezbyt imponującą prędkość maksymalną 144 km/h.

Elektryczny, budżetowy SUV Nissana może stanowić wyjątkowo atrakcyjną ofertę na zagranicznych rynkach, gdzie istnieją programy rządowe mające na celu wspieranie tego rodzaju zakupów. Już nie wspominając o licznych korzyściach wynikających z posiadania takiego pojazdu.

A Wy chcielibyście jeździć elektrycznym Nissanem Qashqaiem?

Tagi: News Nissan