21.10.2016 10:35

Obowiązkowe stacje elektryczne w nowych budynkach

Wprowadzenie do masowej produkcji samochodów elektrycznych wymaga między innymi stworzenia odpowiedniej infrastruktury, w rozwoju której pomóc chce Unia Europejska.

Obowiązkowe stacje elektryczne w nowych budynkach
foto: materiały prasowe

Problem stanowią także baterie litowo-jonowe, które nie są jeszcze dostatecznie wydajne i nie pozwalają na przejechanie na jednym pełnym ładowaniu znacznie większych dystansów. W dodatku „proces tankowania” trwa zdecydowanie zbyt długo. Ponadto wiele osób ma problem z tym, że samochody elektryczne są po prostu nudne, nie oddziałują na emocję, przy czym z tym wizerunkiem usilnie – i skutecznie – zdaje się walczyć Tesla.

Jednym z większych wyzwań stanowi stworzenie odpowiedniej infrastruktury. Dlatego tak istotne jest, by władza zaangażowała się w jej rozwój, zachęcając ludzi do zakupu aut nieemitujących niebezpiecznych substancji do atmosfery. Jak wynika z raportu opublikowanego przez Climate Action Tracker, jest to niezbędne do spełnienia limitów określonych przez światowych liderów podczas wiecu w Paryżu w 2015 roku. Ostatnie auta napędzane silnikami spalinowymi powinny opuścić fabrykę za maksymalnie 20 lat.

Jak się okazuje, Unia Europejska zatwierdziła nowe regulacje wymagające od 2019 roku wyposażanie nowych budynków w stacje ładowania dla aut elektrycznych. Zdaniem przedstawicieli, którzy zatwierdzili tę decyzję, jest to niezwykle istotny krok mający na celu przekonać więcej osób do zmiany samochodu spalinowego, na elektryczny.

Nowe przepisy nie określają jednak, jaki typ ładowarki będzie musiał zostać zainstalowany. Jak twierdzi Guillaume Berthier, szef ds. sprzedaży elektrycznych aut w Renault, to bardzo ważne zmiany:

"

Tego rodzaju oddziaływanie na ten rynek nie jest tylko pozytywne, ale wręcz niezbędne dla spopularyzowania elektrycznych pojazdów w niedalekiej przyszłości. Odpowiedź na pytanie jak naładować samochód, kiedy żyjesz we własnym apartamencie w obrębie miasta, jest bardzo znacząca. "

Zdaniem specjalistów takie działania mają mocne uzasadnienie. To równie dobry pomysł, jak ten, obligujący firmy developerskie do wybudowania wystarczająco dużej liczby miejsc parkingowych tak, by mieszkańcy nie musieli parkować na chodnikach. 

Z pewnością temu pomysłowi nie będą sprzeciwiać się władze Holandii i Norwegii, które mają ambitny plan, by do 2025 roku zakazać sprzedaży samochodów napędzanych silnikami spalinowymi. Szczególnie dobrze w realizacji założeń idzie wspomnianym wcześniej Skandynawom – w 2015 roku aż 23% wszystkich nowych zarejestrowanych aut stanowiły pojazdy napędzane silnikami elektrycznymi.

Tagi: #News