28.12.2016 12:25

Polacy otrzymają punkty karne we Francji

Francja ma być kolejnym państwem naliczającym punkty karne kierowcom z innych krajów – poinformował „Dziennik Gazeta Prawna”. Zmiany mają zwiększyć poziom bezpieczeństwa na publicznych drogach.

Polacy otrzymają punkty karne we Francji
foto: materiały prasowe

Tego rodzaju rozwiązania obecnie obowiązują między innymi w Austrii, Niemczech i Czechach. Francuzi potwierdzili, że jeszcze w 2017 roku zostaną wprowadzone podobne regulacje, zgodnie z którymi cudzoziemcy łamiący przepisy ruchu drogowego będą otrzymywać punkty karne.

Jednak za regułę można uznać, że Polacy za granicą chętniej stosują się do przepisów ruchu drogowego ze względu na przeważnie znacznie surowsze kary, które czekają ich nawet za najmniejsze przewinienia, w tym marginalne przekroczenie prędkości. Ze szczególnym politowaniem należy traktować pedał gazu w Holandii, o czym przekonał się pewien niechlubny rekordzista. Za niedostosowanie się do ograniczeń prędkości, tj. poruszanie się o 80 km/h za szybko, delikwent „zapłacił” aż 1 800 000 euro mandatu! Wszystko dlatego, że tamtejsze prawo zezwala na permanentną konfiskatę auta, którym popełniono wykroczenie. I tak oto właścicielowi został odebrany Bugatti Veyron.

Wybierając się za granicę warto także pamiętać o tym, że w niektórych krajach zabronione jest używanie kamer pokładowych lub innych urządzeń. Za antyradar na terenie Niemiec przyjdzie nam zapłacić jedynie 330 zł mandatu, podczas gdy we Francji już 17 000 zł… A nasi sąsiedzi – Czesi – mogą zażądać od nas nawet 30 000 zł.

W większości krajów Europy prawo nie jest zbyt pobłażliwe dla piratów drogowych. W poszczególnych państwach można nie tylko stracić samochód, a nawet wylądować w więzieniu…

Patrząc się na wysokość mandatów za przewinienia oraz biorąc uwagę na przeciętne zarobki, można śmiało stwierdzić, że większość kierowców z zachodu może Polskę traktować jako swoiste „El Dorado”. W kraju nad Wisłą najwyższy wymiar kary to 500 zł lub 1000 zł w przypadku paru wykroczeń. Z kolei sankcje przewidziane za granicą mogą okazać się skrajnie dotkliwe dla mieszkańców Polski. W końcu jeden surowy mandat potrafi skutecznie zrujnować czyjeś wakacje.

Ze statystyk wynika, że do połowy 2016 roku aż 150 000 kierowców złamało przepisy za granicą, o czym świadczy rosnąca liczba zapytań o dane właścicieli pojazdów zarejestrowanych w kraju nad Wisłą. W samym czerwcu 2016 roku było ich 11 000, co miało związek z wyjazdami wakacyjnymi.

Z drugiej strony, obserwując to, co Polacy wyprawiają na drogach, nietrudno o szybsze bicie serca. Niektóre osoby zdają się mieć za nic wszelkie przepisy ruchu drogowego, jak np. kierowca BMW jadący 150 km/h w terenie zabudowanym.

Tagi: #News