14.07.2016 09:39

Produkcja Defendera nie zostanie wznowiona

Przedstawiciele firmy Jaguar Land Rover kategorycznie zaprzeczyli jakoby nosili się z zamiarem wznowienia produkcji ich klasycznej, ikonicznej terenówki.

Produkcja Defendera nie zostanie wznowiona
foto: materiały prasowe

Wytwarzanie Defendera definitywnie raz na zawsze zaprzestano po 68 latach od momentu, gdy z taśmy produkcyjnej wyjechał pierwszy seryjny model. Z decyzją o zakończeniu żywotu tego auta pogodzić się nie mógł miliarder – Jim Ratcliffe – który dorobił się swojej fortuny dzięki firmie działającej w obrębie branży chemicznej.

Sprawę jednoznacznie wyjaśnił rzecznik Jaguar Land Rover:

"

Nie ma możliwości, by wznowić produkcję Defendera. Nikomu na to nie pozwolimy, co jest jednoznaczne z tym, że nie mamy ambicji realizowania takich planów. Ten terenowy samochód zawsze będzie naszą ikoną. Firma JLR ma zamiar wypuścić na rynek zupełnie nowy model o tej samej nazwie, będący jego nowoczesną interpretacją. W końcu Defender pozostaje wciąż jednym z naszych kluczowych elementów strategicznych, dlatego opracowywanie przyszłej generacji jest dla nas tak istotne. "

Protoplasta osiągnął ogromny sukces rynkowy dzięki trwałej i dopracowywanej na przestrzeni lat konstrukcji. Auto wyróżnia się rewelacyjnymi właściwościami terenowymi, którymi może wciąż zawstydzić wiele współczesnych i znacznie nowocześniejszych modeli. Dlatego też udało mu się prawie w niezmienionej formie utrzymać na rynku przez 68 lat, podczas gdy cykl większości produkcyjnych samochodów wynosi mniej więcej od 6 do 8 lat. Wstępnie kres produkcji miał nastąpić w grudniu 2015 roku, jednak ostatecznie ten wiekopomny moment miał miejsce pod koniec stycznia 2016.

Inspiracją dla pierwszego Defendera był Jeep Willys. Oryginalnie brytyjską terenówkę zaprojektowano z myślą o rolnikach oraz na potrzeby wojskowe. Z czasem jednak model ten zaczął zdobywać coraz większą popularność na całym świecie. Stał się prawdziwą ikoną motoryzacyjną, porównywalną do bestsellera wśród coupe, czyli Forda Mustanga, a także Mini Coopera i Volkswagena Beetle’a.

Łącznie wyprodukowano ponad 2 miliony aut w fabryce Solihull w Wielkiej Brytanii. Jak tylko Defender pojawił się na rynku, przez długi okres czasu funkcjonował pod nazwą Ninety oraz One Ten. Momentalnie stał się hitem. Przez pierwsze 12 miesięcy na jego zakup zdecydowało się 8000 osób. Rok później przybyło nabywców w liczbie 24 000. W efekcie, Land Rover musiał zwiększyć nakłady produkcyjne, tak by wytwarzać aż 1000 sztuk w cyklu tygodniowym. Dzięki temu w 1976 roku z fabryki wyjechał milionowy egzemplarz. Kolejny kamień milowy osiągnięto w 2015 roku – dwumilionowy model Defendera wystawiono na aukcję, na której jego cena sięgnęła niebotycznej sumy 400 000 funtów.

Według obecnych założeń przedstawicieli brytyjskiej marki, nowy Defender ma trafić na rynek w 2019 roku. Dostępny będzie w wersjach o dwóch różnych rozstawach osi oraz w wielu odmianach nadwoziowych, jak również w konfiguracji z niezależnym zawieszeniem, a także ze skrzynią rozdzielczą.

Tagi: #Land Rover #News