22.11.2016 09:50

Rosną auta, a miejsca parkingowe pozostają bez zmian

Badania przeprowadzone przez Accident Exchange wskazały, że średnia długość miejsca parkingowego w Wielkiej Brytanii wynosi 4,8 metra długości oraz 2,4 metra szerokości. Czy to wystarczająco dużo?

Rosną auta, a miejsca parkingowe pozostają bez zmian
foto: materiały prasowe

Zważywszy na fakt, że wiele oferowanych na rynku pojazdów przekracza długość 5 metrów, taką przestrzeń ciężko uznać za wystarczająca. Tym bardziej jeśli wziąć pod uwagę cieszący się coraz większą popularnością segment SUV-ów. Jak wskazują eksperci, obecny stan rzeczy spowodowany jest dużą liczbą starych miejsc parkingowych oddanych do użytku, a także przestarzałymi rządowymi wytycznymi.

Za przykład może posłużyć SUV Mercedesa – klasa GLS o szerokości 1,98 metra (2,14 metra wraz z lusterkami) i długości 5,13 metra. I teraz wystarczy wyobrazić sobie sytuację, w której dwa takie same pojazdy parkują obok siebie. Nagle miejsca na opuszczenie samochodu jest niedostatecznie dużo. Przy czym nie ma co obwiniać za to SUV-ów. Zwykły Volkswagen Passat mierzy aż 4,76 metra długości i 1,83 metra szerokości, podczas gdy jego klasowy konkurent – Ford Mondeo – jest jeszcze większy. Auto amerykańskiego producenta może się poszczycić długością nadwozia wyrażają w 4,87 metra!

Za nie najlepiej „dopasowaną” do wymiarów miejsc parkingowych można uznać nawet Astrę. Auto mierzy 4,7 metra długości, przy czym to jeden z popularniejszych modeli w Europie o czym świadczy fakt, że wyprodukowano ponad 250 000 aut V generacji. Na przestrzeni 15 lat ten Opel urósł aż o 16%. Podobny trend można zaobserwować wśród innych samochodów. Wyjątkiem jest Mazda MX-5. Nowa generacja tego pojazdu zamiast urosnąć, skurczyła się do rekordowo krótkiej długości 392 cm. To o 10 cm mniej niż w przypadku poprzednika i o 3 cm niż w pierwowzorze.

Jakie są konsekwencje mniejszych miejsc parkingowych? Coraz liczniejsze kolizje parkingowe. Jak podaje Accident Exchange – liczba obtarć w ostatnich 2 latach wzrosła o 35%. W Wielkiej Brytanii dziennie dochodzi do 1859 bliskich interakcji między pojazdami… O problemie wspomniał Scott Hamilton-Cooper, dyrektor operacyjny w Accident Exchange:

"

Kierowcy wjeżdżają coraz większymi pojazdami na miejsca parkingowe, na których ogólnie rzecz biorąc nie stały żadne duże samochody przez dłuższy czas. To z kolei jest czynnikiem wpływającym na tak wysoką częstotliwość parkingowych incydentów. "

Jakby tak się dobrze zastanowić, to przeciętny użytkownik samochodu po prawidłowym zaparkowaniu auta na miejscu parkingowym, wielokrotnie musi się przeciskać między wąskimi „alejkami”... Naprzeciw wychodzą producenci oferujący funkcje zdalnego wjeżdżania i wyjeżdżania z miejsca parkingowego. A także małe miejskie auta, np. marki Smart. 

Tagi: #News