19.07.2016 10:27

Rząd walczy z trybem Drift Mode w Fordzie Focusie RS

Australijscy ustawodawcy, a także tamtejsze media wyraziły swoje oburzenie spowodowane wypuszczeniem na rynek zbierającego bardzo pochlebne opinie Forda Focusa RS. Powód jest trywialny...

Rząd walczy z trybem Drift Mode w Fordzie Focusie RS
foto: materiały prasowe

Władze oraz eksperci do spraw bezpieczeństwa skupili swoją uwagę na trybie jazdy Drift Mode, który ich zdaniem jest niebezpieczny i zupełnie niepotrzebny w samochodzie dopuszczonym do ruchu drogowego, używając przy tym argumentu, że nic nie powstrzyma właścicieli tych pojazdów do korzystania z tej funkcji w ruchu ulicznym.

A wbrew pozorom kagańcem przed tą pokusą może być wiele rzeczy – świadomość podejmowanego ryzyka lub przeświadczenie o niedostatecznych umiejętnościach, niechęć do zniszczenia opon oraz „katowania” własnego samochodu, poszanowanie dla obowiązujących regulacji, a także najzwyczajniejszy w świecie strach.

Jednak powyższe kontrargumenty nie przemówiły ani trochę do szefa australijskiej rady pieszych, który nakłania Forda do wyłączenia trybu służącego do driftu. Sam producent sceptycznie patrzy na ten pomysł, przypominając, że przy każdorazowym wyłączaniu tego trybu, wyświetla się stosowny komunikat na komputerze pokładowym, informujący o torowym przeznaczeniu tego konkretnego ustawienia.

Idąc tropem tamtejszych urzędników, śmiało można byłoby pójść za ciosem i zabronić sprzedaży każdego samochodu, który jest w stanie osiągnąć prędkość wyższą, od tej maksymalnie dopuszczonej na drogach publicznych.

Warto również zwrócić uwagę na fakt, że w większości współczesnych aut możliwe jest wyłączenie systemu kontroli trakcji, co może być szczególnie niebezpiecznie w mocnych tylnonapędowych pojazdach. W końcu każde odważniejsze dodanie gazu w zakręcie momentalnie spowoduje uślizg tylnej osi.

Swojego zamiłowania do tego rodzaju przeniesienia napędu nie kryje przedstawicielstwo australijskiej marki samochodowej, czyli Holden. Ten producent w swojej ofercie ma parę bezkompromisowych, tylnonapędowych pojazdów, w tym model Commodore.

W świetle odważnych postanowień australijskiego rządu, za równie absurdalne tryby co Drift Mode, można uznać ustawienia Race lub Track, które w poszczególnych autach analogicznie nazywane są Sport+.

Tytułowy Ford Focus RS jest hitem sprzedaży na całym świecie, a także w Europie. W ramach procesu produkcji silników, specjaliści nasłuchują wydawane przez nie dźwięku w celu zdiagnozowania ewentualnych niedoskonałości. Najmocniejszy w gamie amerykańskiego producenta hatchback napędzany jest 2,3-litrowym silnikiem EcoBoost o mocy 350 KM. W rękach niesprawnego kierowcy może to się okazać nadmiar mocy – przynajmniej w teorii. Wystarczy jednak poświęcić trochę czasu na szkolenie, by nawet babcię nauczyć „latania poślizgami” w tym jakże „bezsensownym” trybie Drift Mode.

A Wy trzymacie stronę australijskiego rządu, czy Forda?

Tagi: #Ford #News