09.02.2017 09:35

Tesla z rekordem – do „setki” w 2,28 s

Tesla Model S P100D ustanowiła nowy rekord. W teście „Motor Trend” to auto na rozpędzenie się do 60 mph (96,5 km/h) ze startu zatrzymanego potrzebowało zaledwie 2,275507139 sekundy.

Tesla z rekordem – do „setki” w 2,28 s
foto: materiały prasowe

To szybciej od jakiegokolwiek seryjnie produkowanego samochodu. Jednak wraz ze wzrostem prędkości, konkurenci są w stanie prześcignąć auto elektryczne wyprodukowane przez firmę należącą do Elona Muska. Dla przykładu Ferrari LaFerrari osiąga 112 km/h o 0,1 sekundy szybciej. Pozostałe hipersamochody, czyli Porsche 918 i McLaren P1 wyprzedzą Model S P100D powyżej prędkości 128 km/h. Naturalnie rzecz biorąc – czas będzie działać na niekorzyść w pełni elektrycznego pojazdu.

Sekretem Tesli są elektryczne silniki współpracujące z litowo-jonową baterią o pojemności 100 kWh. Przekazują one moc o równowartości 260 KM na przednią oś, a na tylną – ponad 500 KM. Do tego system launch control dba o optymalizację napędu. To robi tym większe wrażenie zważywszy na fakt, że Model S jest wciąż praktyczną limuzyną, w której wygodnie usiądą 4 dorosłe osoby. Kolejnym atutem jest bardzo dobry deklarowany zasięg – na jednym ładowaniu tym w pełni elektrycznym autem można przejechać do 613 kilometrów według testów przeprowadzonych w standardzie NEDC.

Przy okazji publikacji tych spektakularnych wyników, pojawiło się sporo głosów krytyki pod adresem „Motor Trend”. Niektórzy internauci sugerują, że otrzymywane przez nich auta prasowe są specjalnie podrasowywane tak, by były w stanie rozpędzać się jeszcze szybciej. Za przykład może posłużyć wcześniejszy rezultat opublikowany na łamach „MT” – Teslą Modelem S P90D przejechano 1/4 mili w 10,8 sekundy. Jednak żadnemu właścicielowi tego modelu nie udało się pokonać bariery 11,18 sekundy.

Niemniej, to i tak nie zmienia faktu, że Tesla Model S w najmocniejszej odmianie jest piekielnie szybkim samochodem. Według danych producenta, sprint od 0 do 100 km/h trwa zaledwie 2,5 sekundy, co dla zwykłego śmiertelnika wydaje się wynikiem wręcz oderwanym od rzeczywistości.

Tagi: #News #Tesla