07.11.2016 09:02

Urządzenia VW w turbodieslach zgodne z prawem UE

Podczas gdy wybuch afery Dieselgate zmusił Volkswagena w USA do zaproponowania szeregu rozwiązań problemu, niemiecka marka nie chce podejmować podobnych działań w Europie.

Urządzenia VW w turbodieslach zgodne z prawem UE
foto: materiały prasowe

Zdaniem VW, urządzenia wykorzystywane w jednostkach wysokoprężnych są zgodne z europejskimi regulacjami i to pomimo nacisku Komisji Europejskiej, oczekującej rekompensat dla właścicieli aut dotkniętych problemem.

Co więcej, niemiecka marka produkująca „auta dla ludu” uważa, że tlenek azotu nie jest szkodliwy dla ludzi, ani dla środowiska, zaprzeczając przy tym Europejskiej Agencji Środowiska:

"

Wiarygodne określenie zachorowalności lub śmiertelności w odniesieniu do konkretnych grup demograficznych oparte na naszym obecnym poziomie wiedzy nie jest możliwe z naukowego punktu widzenia. "

Co to wszystko zmienia w praktyce? Niewiele. Wciąż wizerunek marki jest najistotniejszy, dlatego też mimo zajętego stanowiska, VW jest gotowy podjąć działania zgodne z oczekiwaniami klientów:

"

Volkswagen chce – w szczególnej trosce o klientów – konstruktywnie współpracować z osobami nadzorującymi pracę, jak również z urzędami. Intensywna współpraca nie powinna być obciążona kontrowersyjnym sporem. "

Jak się okazuje, pojazdy wyposażone w nielegalne urządzenia emitują do 40 razy więcej niebezpiecznych substancji do atmosfery w rzeczywistych warunkach, dlatego też Volkswagen zdecydował się na przeznaczenie do 16,5 miliarda dolarów, by załagodzić sytuację w samej Ameryce.

Co ciekawe, z badań przeprowadzonych przez Emission Analytics wynika, że zdecydowana większość producentów ma ogromne problemy ze spełnieniem bardzo restrykcyjnych norm emisji spalin. Aż 97% nowoczesnych aut wyposażonych w turbodiesle emituje więcej niebezpiecznych substancji niż pozwalają na to oficjalne regulacje.

Jednym z największych zaskoczeń dla wielu mogły być dalsze rezultaty badań EA. Z raportu wyczytamy, że najwięcej aut znajdujących się w 3% pochodzi ze stajni Volkswagena! Testom poddano łącznie ponad 250 samochodów. Tylko jeden z 205 modeli sprostał normom Euro 5, obowiązującym od 2009 roku, podczas gdy spośród puli 62 rzekomo spełniających wymogi Euro 6, tylko 7 istotnie zdało egzamin. Konkretniej chodzi o takie pojazdy jak Audi A5, BMW serii 3, Skodę Superb i 4 Volkswageny – Golf, Passat, Scirocco i Touran.

Co ciekawe, w aferę spalinową uwikłane są również takie marki jak Mitsubishi i Nissan. Jak spekulują specjaliści, przez zmiany w pomiarze emisji spalin wkrótce może nastąpić kres technologii downsizingu.

Tagi: News VW