15.02.2017 11:42

W 2016 w Polsce złodzieje co 39 minut kradli auta

Jak podaje Gannet Guard Systems, w 2016 roku w kraju nad Wisłą średnio co 39 minut auto osobowe padało łupem przestępców. Najwięcej kradzieży – 2720 spośród wszystkich 13 542 – zanotowano w Warszawie i okolicach.

W 2016 w Polsce złodzieje co 39 minut kradli auta
foto: materiały prasowe

Za województwem mazowieckim uplasowały się kolejno: śląskie (2476), kujawsko-pomorskie (1466). Najrzadziej przywłaszczano cudzą własność w postaci samochodu na Podkarpaciu (102, Lubelszczyźnie (151) i Podlasiu (151). Średnio udaje się odzyskać od 25 do 46% skradzionych pojazdów.

Gannet Guard Systems wskazuje, że za taki stan rzeczy odpowiedzialne są przede wszystkim zorganizowane grupy przestępcze:

"

Tworzą je członkowie specjalizujący się w poszczególnych branżach złodziejskiego rzemiosła. Można wśród nich wyróżnić osoby zajmujące się włamaniem do auta i uruchomieniem go, „wozaków” przewożących samochód z miejsca kradzieży na upatrzony wcześniej parking, „rozbieraków” zajmujących się demontażem pojazdu i paserów mających na celu zalegalizowanie samochodu na podstawie fałszywych dokumentów. Mało pocieszającą informacją dla kierowców jest z pewnością ta, że nie ma w zasadzie zabezpieczenia, które jest w stanie zapobiec kradzieży. Złodzieje inwestują w urządzenia i oprogramowanie i są w stanie zneutralizować immobiliser, wyeliminować autoalarm komunikujący się z szyną CAN pojazdu oraz włączyć zapłon. O forsowaniu zamków nie warto nawet wspominać, bo te pokonywane są za pomocą szperaków i łamaków, które niszczą wewnętrzne mechanizmy. "

Auta znikają zaparkowane na ulicy, na parkingu pod blokiem, czy też supermarketem. Bardziej obeznani w swoim fachu posiłkują się urządzeniami przechwytującymi sygnał z pilota do centralnego zamka. Na rażące braki w systemie zabezpieczeń systemów bezkluczykowych wskazywali specjaliści z niemieckiego ADAC.

Dokonywane są także kradzieże z włamaniem, najczęściej między godziną 23 a 4. Przestępcy po dostaniu się do domu kradną kluczyki wraz z dokumentami i odjeżdżają autami. O sposobach działania przestępców wspomniał Dariusz Kwakszys z firmy Gannet Guard Systems specjalizującej się w namierzaniem i odzyskiwaniem pojazdów:

"

Dziuple organizowane są w różnych miejscach. Mogą być usytuowane na osiedlach w dużych miastach, najczęściej w jednym z wielu przylegających do siebie garaży. Takie miejsce nie wyróżnia się niczym szczególnym dla niewprawnego oka. Czasami pojazdy lądują w pomieszczeniach warsztatowych zakładów usługowych zajmujących się naprawami pojazdów. Poza aglomeracjami rolę dziupli pełnią różnego typu pomieszczenia gospodarcze – stodoły, garaże, a nawet chlewy. Ale zdarzyła się dziupla z trzema skradzionymi pojazdami ukrytymi w starych bunkrach. "

Jak wskazują eksperci – skuteczne zapobieganie kradzieżom jest praktycznie niemożliwe. Systemy mogą jedynie utrudnić pracę złodziejowi i chociażby z tego względu warto je stosować. Zdaniem policjantów bardzo skuteczne są systemy monitoringu, zwłaszcza radiowego, co też potwierdza specjalista z Gannet Guard Systems:

"

Za sprawą niewrażliwości na działanie zagłuszarek GPS/GSM powszechnie stosowanych przez złodziei, dokładności lokalizacji wynoszącej do kilku centymetrów, co zapobiega pomyłkom w ustaleniu rzeczywistej lokalizacji poszukiwanego auta – nawet, jeśli w grę wchodzi rząd sąsiadujących ze sobą garaży – i skuteczności. 98 proc. aut udaje się odzyskać w ciągu 24 godzin. "

Fale radiowe są tak skuteczne, bo potrzebują jedynie mikroszczelin, aby mogły się wydostać i zostały namierzone. Dlatego wykorzystanie kontenerów czy parkowanie pojazdu na parkingu podziemnym często jest wysiłkiem nadaremnym.

Co ciekawe, w 2015 roku najczęściej kradzionymi autami na terenie Warszawy były Toyoty, podczas gdy w całej Polsce ranking zdominował Volkswagen Golf. Zupełnie nowe światło na te statystyki rzucili przedstawiciele firmy IBMR Samar, którzy uznali, że podane liczby prezentują niepełny i nie do końca prawdziwy obraz sytuacji.

Tagi: News