28.12.2016 10:41

We Francji powstała droga solarna

We Francji – a dokładniej w Tourouvre-au-Perche – wybudowano jednokilometrowy odcinek drogi solarnej. Jak twierdzą władze, to jedyny tego rodzaju odcinek na świecie.

We Francji powstała droga solarna
foto: materiały prasowe

W 2014 roku władze w Holandii pochwaliły się całemu światu stworzeniem drogi z paneli solarnych, ale to była jedynie ścieżka rowerowa. Teraz z kolei Francuzi zaprezentowali odcinek przeznaczony dla samochodów. Koszt wybudowania 1-kilometrowego fragmentu wyniósł 5 milionów euro. Droga składa się z 2800 metrów kwadratowych paneli. Projekt został sfinansowany przez lokalny rząd. Za realizację tzw. „Wattway” odpowiada firma Colas, należąca do grupy Bouygues Telecom. Wcześniej, w ramach przygotowań, przeprowadzone zostały testy z udziałem paneli na 4 parkingach w kraju.

Według prognoz z drogi ma codziennie korzystać około 2000 kierowców. W ciągu najbliższych 2 lat przekonamy się na ile skuteczne jest to rozwiązanie i czy ten odcinek pozwoli na wygenerowanie wystarczającej ilości energii do oświetlania miejscowości liczącej około 3400 mieszkańców.

Podczas inauguracyjnego otwarcia drogi obecny był francuski minister ds. ekologii – Segolene Royal – który ujawnił swój plan, by podobne rozwiązanie wykorzystujące panele solarne znajdowało się co każde 1000 kilometrów na autostradach we Francji.

Nie wiadomo czy ten projekt okaże się sukcesem. Powód ewentualnego niepowodzenia może być trywialny – z badań wynika, że w Caen w skali roku jedynie przez 44 dni mocno świeci słońce. Za to zastosowanie podobnego rozwiązania mogłoby okazać się znacznie skuteczniejsze w Marsylii, gdzie prawie przez pół roku intensywnie świeci słońce.

Do tego dochodzą bardzo wysokie koszty produkcji. Można kwestionować czy to akurat najlepszy sposób na zagospodarowanie publicznych pieniędzy. Nie brakuje słów krytyki pod adresem lokalnych władz Tourouvre-au-Perche – wiele osób twierdzi, że to jedynie nowoczesny i drogi gadżet, który może okazać się wielce nierentowny.

Niewykluczone, że tradycyjne drogi w przyszłości mogłyby wyprzeć takie, wykonane z plastiku. Właśnie na tak pomysł wpadła firma VolkerWessels z Holandii. Koncepcja na pierwszy rzut oka wydaje się być kompletnie oderwana od rzeczywistości – niczym z filmu z gatunku science fiction. Jednak takie zastosowanie niesie ze sobą szereg korzyści. Czas instalacji ma być znacznie krótszy, żywotność trzy razy dłuższa, przy minimalnym wysiłku konserwacyjnym.

Plastikowe drogi zredukowałyby koszt kładzenia nawierzchni oraz poziom emitowanych przy tym zanieczyszczeń. Ponadto wygospodarowano wewnątrz tej konstrukcji miejsce na instalacje sanitarne i elektryczne, np. pętle czujników ruchu, połączenia dla słupów oświetleniowych, urządzenia pomiarowe, instalacje ogrzewające drogi lub generujące energię dla samochodów elektrycznych.

Holendrzy zapewniają, że takie rozwiązanie także zmniejsza podatność nawierzchni na czynniki atmosferyczne – plastikowym drogom niestraszne są temperatury wahające się od -40 do 80 stopni Celsjusza. Mniejsza liczba konserwacji ma zredukować korki i objazdy.

Tagi: #News