15.11.2017 15:36

TOP 6 propozycji na zimowy wypoczynek w Austrii

Przyjrzeliśmy się bliżej zimowej ofercie wypoczynkowej Austrii i chcemy wam przedstawić kilka regionów, w których będziecie mogli poszaleć na nartach. Sprawdźcie, co na was czeka w poszczególnych miejscach!

TOP 6 propozycji na zimowy wypoczynek w Austrii
foto: Skicircus (c) MirjaGeh

Czas kolęd i czas rocka

Od dawien dawna Zillertal szczyci się tradycjami muzycznymi. Wędrowni muzykanci z tej właśnie doliny, zajmujący się także handlem oraz wywodzący się z niej budowniczowie organów, rozpropagowali w świecie kolędę „Cicha Noc”. W grudniu, w Zillertal usłyszycie ją niejeden raz. A gdy świąteczny czas przeminie, inna muzyka będzie się nieść echem po stokach. Z głośników umbrella-barów i restauracji popłyną popularne przeboje z rodzaju Alpenpop, które lansuje znany w Austrii DJ Ötzi, takie jak niegdyś „Anton aus Tirol”, czy „Zwanzig Zentimeter”. Ale nie tylko, bo rock, techno, czy pop, stanowią nieodzowne tło zimowych wydarzeń plenerowych. A jednym z najbardziej ekscytujących w Austrii, jest urządzany w Zillertal od ośmiu lat Big Mountain Hochfügen.

Najbliższa edycja zawodów rozgrywanych w ramach Freeride World Qualifier Tour odbędzie się w dniach 9-12 lutego 2018 roku. Na najeżonym skałami stoku, techniką i odwagą popisze się blisko 70 narciarzy światowej elity stylu dowolnego. Emocji nie zabraknie! Nawet rodzicom, spędzającym w dolinie urlop z małymi dziećmi. Mocną bowiem stroną „Pierwszego regionu Zillertal”, są szkółki i przedszkola narciarskie. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, aby powierzyć pociechy instruktorom, a najmłodszych personelowi świetnie zorganizowanych przedszkoli „Zwergerl Club” i podziwiać spokojnie popisy freeriderów.

Warto przy tym pamiętać, że ich zmagania najlepiej podziwiać z tarasu schroniska „8-er Alm”, w którego menu nie brak drinków, a w ofercie muzyki. Mocne dźwięki popłyną też wieczorem 9 lutego 2018, podczas wieńczącej otwarcie zawodów „Alaska Night“ - spotkania narciarskich gwiazd z fanami, pod gorącym hasłem: „Ogień, muzyka i swoboda”.

Schneeschuhwandern (c) Artisual (2)

A może odwrotnie?

O Nassfeld, największym ośrodku narciarskim Karyntii, mówi się, że jest największym w Austrii tarasem do opalania, bo liczba słonecznych dni w roku jest tam rekordowa. Nie dość więc, że śniegu nie brakuje, to jeszcze jeździ się po nim niemal zawsze w promieniach słońca. Po 110 km tamtejszych tras. W słońcu rozpoczyna się i kończy zimowy sezon, przy czym pod koniec tańczy się jeszcze i słucha muzyki, podczas festiwalu muzyki i nart Full Metall Mountain. Przez cały zaś sezon, przy pięknej pogodzie podziwia się profesjonalistów podczas organizowanych w Nassfeld imprez sportowych, i można samemu wystartować - w otwartych dla amatorów zawodach.

Imprezą ostatniego typu jest „Schlag das ASS” z cenną nagrodą rzeczową - pucharem „Nassfeld-Trophy“ oraz bonusem ogromnej satysfakcji. Żeby bowiem wspomniane trofeum zdobyć, trzeba pokonać startującego w tym biegu zjazdowym... prezentera telewizyjnego. Śmiejcie się! Nie byłoby to może takie trudne, gdyby nie fakt, że owym prezenterem jest Armin Assinger, były austriacki alpejczyk, którego szczyt kariery przypadł na lata 90. XX w., i który wciąż cieszy się żelazną kondycją. Gdyby nie to, że do zmagań stają także inni amatorzy, nie mówiąc o byłych zawodnikach, czy instruktorach. A wreszcie gdyby nie to, że trasa zjazdu liczy 25,6 km przy 6400 metrach różnicy wysokości, bo „Schlag das ASS” jest najdłuższym wyścigiem narciarskim na świecie! Jednoetapowym!

Jak widzicie Nassfeld to niezwykły ośrodek. I jego gospodarze - jak to w Karyntii - też są niezwykli. Mówiąc krótko, nigdzie indziej w kraju Mozarta, typowo austriacka swoboda nie splata się tak mocno z typowo włoskim opanowaniem! A może... może jednak... odwrotnie?

Nauders z transgraniczną ofertą

Czy wiecie, że Tyrol ma 1000-letnią historię? Od niemal 100 lat są jednak dwa Tyrole - austriacki i włoski. Nieopodal zbiegu granic obu Tyroli leży Nauders - niewielka stacja narciarska, specjalizująca się w obsłudze rodzin z dziećmi.

Maleńkie Nauders zainicjowało jednak wielkie przedsięwzięcie, w efekcie którego oferuje dziś dostęp z jednym karnetem aż do 6 stacji położonych po obu stronach tyrolskiej granicy. Są to: Nauders Bergkastel, Schöneben, Haideralm, Watles, Trafoi i Sulden. Na skutek ich mariażu, goszcząc w Nauders będziecie mogli korzystać ze zróżnicowanych tras o imponującej łącznej długość 211 km. Zarówno w strefach dla początkujących w każdym wieku, jak w rejonach do jazdy off-pist, z 9-kilometrowej trasy Tscheyeck albo stoków z muldami, z rozbudowanej sieci tras dla narciarzy-biegaczy oraz rodzinnych atrakcji poza narciarskich - Snowtubingu na specjalnych torach, czy najdłuższej w Tyrolu trasy saneczkowej. Przejedźcie się, sprawicie wielką radość sobie i dzieciom!

Gospodarze doskonale wiedzą, że im aktywniej spędzamy czas, tym chętniej odwiedzamy schroniska górskie i restauracje, zwłaszcza serwujące tyrolskie przysmaki. W tworzącej rozbudowane zaplecze sieci znajdziecie zarówno zabytkowe schroniska, takie jak „Stieralm” jak nowoczesne obiekty z panoramiczną restauracją „Bergkastel” na czele.

Jako się rzekło Nauders postawiło na rodzinny wypoczynek i rozwija się konsekwentnie z myślą o najmłodszych gościach. Zabierzcie więc koniecznie pociechy do rodzinnego snowparku z efektownymi boksami, poręczami, skoczniami i rampami oraz wydrążonym śmiało w śniegu, ale łatwym do pokonania, 12-metrowym tunelem. Weźcie udział w zawodach pucharu Nauderix. Wystarczy, że zainstalujecie aplikację z informacjami o ośrodku na smartfonie i będziecie sumiennie wykonywać polecenia. Instalując jeszcze iSki Tracker’a, stworzycie e-kronikę i zachowacie na zawsze wspomnienia ze swojego urlopu w Nauders.

Co nam zostało po Bondzie

Kiedy James Bond zawitał do Austrii, do tyrolskiego Sölden, świat zamarł w oczekiwaniu na jego zjazd na nartach z któregoś z osławionych miejscowych lodowców. Niestety, producenci „Spectre” tak się obawiali najdrobniejszej nawet kontuzji u Daniela Craiga, że zabronili mu narciarstwa kontraktem, nie bacząc nawet na to, że gdzie jak gdzie, ale w Austrii, w Tyrolu, nartostrady są tak perfekcyjnie przygotowane, że zjeżdża się bezpiecznie. Nic to, nienagannie ubrany James odwiedził klinikę Hofflera - w rzeczywistości futurystyczną restaurację „Ice Q” na trzytysięczniku Gaislachkogl, a potem z właściwą mu fantazją zamienił awionetkę w bobslej, i było niemniej emocjonująco. Dziwicie się? Przecież Austria, Tyrol, a zwłaszcza Ötztal i Sölden, to królestwo śniegu, więc sporty zimowe rządzą!

Na najbliższy sezon gospodarze przygotowali okryty póki co tajemnicą come back Bonda do Sölden. Wiadomo tylko, że emocjonującą interaktywną instalację filmową pod nazwą „007 Elements”, przygotowuje ceniony architekt tyrolski Johann Obermoser. Jak to będzie wyglądać, dowiecie się zaraz na początku zimowego sezonu. Na razie zdradzimy tylko tyle, że ekscytującego obiektu szukać trzeba obok „Ice-Q”, którą także projektował Obermoser, i żeby się tam dostać trzeba będzie przejść wyjątkowym tunelem.

Jakby tego było mało, obok lodowca Rettenbach otworzy podwoje inna, zmodernizowana restauracja - konsekwentnie - także z atrakcją w iście bondowskim stylu: z barem lodowym z ruchomym dachem! Hitem sezonu będzie ponadto - po raz pierwszy w historii! - wspólny karnet Pow(d)er Card na tereny narciarskie Sölden oraz położone w zamknięciu Ötztal przepiękne trasy Obergurgl-Hochgurgl. To niesłychane przedsięwzięcie, o którym opowiemy innym razem.

Biała huśtawka i dach Styrii

Zapamiętajcie dobrze słowa: Schladming-Dachstein, huśtawka narciarska i lodowiec, położony zresztą najbliżej od polskich granic. Po co? Żeby dobrze kojarzyć perełkę wśród zimowych stacji Styrii i całej Austrii.

Zwróćcie uwagę, że nad Schladming górują 4 kopce. Zimą łączą je wyciągi i oplata 123 km tras, dzięki którym można przenosić się z jednego na drugi bez odpinania nart - na tym właśnie polega narciarska huśtawka! Jazda po niej ekscytuje, a widoki na pobliski Dachstein oszałamiają. Nezwykłe jest też to, że tuż obok siebie trenują zawodnicy i dzieci, które stawiają pierwsze kroki na nartach. Tak się wychowuje mistrzów!

Jeśli nie sprawdzicie na własnej skórze, to pewnie nie uwierzycie, że slogany nie kłamią. Walory kopca Hauser Kaibling oddaje hasło „Najpiękniejsze stoki”. Nie tylko ze względu na rozciągające się stamtąd widoki, ale również na nienaganne przygotowanie tras. Planai to „Mistrzowska góra”, bo odbywały się na niej najwyższej rangi zawody w narciarstwie alpejskim i obrosła najgęściej nowoczesną infrastrukturą. Hochwurzen ma charakter rodzinny, bo można tu szaleć w dzień i po zmierzchu, na nartach, desce i sankach, na zdobywających szybko popularność tzw. „zabawnych stokach”, czyli trasach z przeszkodami. Ostatni z kopców, Reiteralm jest już dobrze znaną „górą treningową światowej elity narciarstwa”.

Dachstein, któremu do 3 tysięcy brakuje zaledwie 4 m, to po prostu dach Styrii. Wieńczy go skalny grzebień, spod którego opadają w dół trasy zjazdowe. Położone u stóp masywu Ramsau stanowi alpejską Mekkę narciarzy-biegaczy, bo w całym regionie przygotowano im 435 km tras, a na lodowcu znajdują się te najwyżej położone i najatrakcyjniejsze widokowo!

7. Nassfeld_Winter

Zimowa arena w kraju Mozarta

Czy zjeżdżaliście już trasami podsalzburskiej areny Skicircus Saalbach Hinterglemm Leogang Fieberbrunn? Jeśli „nie” - najwyższy czas ją odwiedzić! Jeśli „tak” - doskonale wiecie że trzeba tam wrócić! 270 km tras zjazdowych, 150 km biegowych, przepyszne jedzenie w restauracjach ponad 60 schronisk, niekończące się wręcz spektakularne imprezy - niemal każdego dnia coś się dzieje, zapierający przelot 140 m nad górami na stalowej linie Flying Fox XXL, legendarne aprés-ski i kalejdoskop miejscowości z dostępem do całego systemu. Wszystko tak genialnie ułożone, jak nuty na partyturze Mozarta. Komfortissimo!, jak mówią Austriacy.

O nartach zjazdowych ani desce tym razem mówić nie będziemy, każdy przecież wie, że trudno o większą przyjemność. A przecież o to chodzi żeby było przyjemnie! Na przykład na podobieństwo orła. Nie jesteście orłami? Dzięki Flying Fox XXL... będziecie! Zwłaszcza jeśli zamieszkacie w Saalfelden, bo stamtąd do instalacji najbliżej. Do rozciągniętej 140 m nad ziemią stalowej liny długości 1600 m, dzięki której polecicie nad górami z prędkością 130 km/h. Musicie mieć tylko skończone 10 lat, nie być akurat w ciąży i ważyć mniej niż 110 kg.

Albo na modłę skandynawską! Bo gdzie jak gdzie, ale w Saalfelden możecie też spróbować narciarskich biegów. Choćby po zmierzchu, na oświetlanej jupiterami trasie Ritzensee. Próba to próba - trasa ma zaledwie 1800 m długości, ale jeśli łykniecie bakcyla, to do przebiegnięcia pozostanie wam jeszcze 148 km innych, równie świetnie przygotowanych torów. Nie myślcie tylko, że to rozrywka jedynie na wieczór. Przeciwnie, narciarstwo norweskie najprzyjemniej uprawia się w dzień, gdy można podziwiać spektakularne panoramy otaczających podsalzburską arenę górskich masywów. Komfortissimo! Przeżyjcie to sami!

O szczegółach zimowej oferty wszystkich regionów dowiecie się ze strony www.austria.info/pl/aktywnosci/narty-i-sporty-zimowe/twoj-zimowy-urlop-w-austrii.

Zaplanuj swój zimowy urlop w Austrii!

Austria_750x200_112017_banner last

Kurtki narciarskie i snowboardowe męskie