09.11.2016 09:18

Koniec z luką prawną chroniącą przed zabraniem prawa jazdy

Postępowanie o zatrzymaniu prawa jazdy zostanie podjęte w przypadku kierowcy, który przekroczył dozwoloną prędkość o 50 km/h w terenie zabudowanym, nawet jeśli funkcjonariusze fizycznie nie odbiorą dokumentu.

Koniec z luką prawną chroniącą przed zabraniem prawa jazdy
foto: Piotr Jędzura / East News

Nowe regulacje miałyby wejść w życie 1 stycznia 2017 roku. Zmiany mają wyeliminować przypadki osób, które wykorzystują zapis w ustawie wymagający od starosty wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy na podstawie informacji od policji o zatrzymaniu dokumentu za wykroczenie. Docelowo decyzja ma być wydawana na podstawie powiadomienia o naruszeniu przepisów, o czym możemy przeczytać na stronie rządu:

"

Wprowadzano także regulację, zgodnie z którą, podstawą do wszczęcia postępowania o zatrzymaniu prawa jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym, będzie wyłącznie fakt złamania tego przepisu – bez względu na to, czy dojdzie do rzeczywistego zatrzymania prawa jazdy przez Policję w trakcie kontroli. "

Do tej pory wystarczyło, że kierowca postanowił nie okazywać dokumentu uprawniającego do prowadzenia pojazdu mechanicznego i w ten sposób uniemożliwiał jego odebranie. Jedyne z czym musiał się liczyć, to z dodatkowym mandatem w wysokości 50 zł, właśnie z tytułu braku dokumentu. Co więcej, delikwenta wciąż można było obciążyć mandatem do 500 zł za przekroczenie prędkości oraz 10 punktami karnymi.

Co za tym idzie – przepisy wprowadzone 18 marca 2015 roku, nakazujące odbierania prawa jazdy za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h, nie były tak skuteczne, przez wzgląd na prawo nakazujące fizycznego zatrzymania prawa jazdy. Początkowo przepis miał obowiązywać do 3 stycznia, jednak w związku z nowelizacją z grudnia 2015 roku, będzie mieć moc prawną do 31 grudnia 2016 roku.

Co ciekawe, nawet po wydaniu decyzji o zawieszeniu naszych uprawnień przez starostę, wciąż kierowcy mają możliwość odwołania się od tego orzeczenia do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. 

I też nie ma co się dziwić, że wielu kierowców próbuje na wszelkie sposoby uniknąć zatrzymania dokumentu uprawniającego do poruszania się po drogach publicznych pojazdem mechanicznym. W przypadku sporej liczby osób to właśnie prawo jazdy jest podstawą zatrudnienia.

Co sądzicie o planowanych zmianach?

Tagi: Przepisy