Skin

Skin

Formacja Skunk Anansie była prawdziwym żywiołem. Był to jeden z najlepszych zespołów lat dziewięćdziesiątych. Potrafił dać ujście swoim ostrym politycznym przekonaniom z furią większą niż Rage Against The Machine. Krzyk Skin ścinał z nóg. Z drugiej strony wokalistka pokazała, że potrafi śpiewać również lirycznie. Wystarczy wspomnieć dwa fantastyczne single ‘Charity’ i ‘Brazen (Weep)’. Kiedy cichł cały gniewny zgiełk Skin udowadniała, że nie tylko umie śpiewać, ale że śpiewa jak prawdziwa diva.

Grupa Skunk Anansie powstała w 1994 roku w Londynie w czasach największej Britpop-manii. Liczne komentarze, towarzyszące występom nowej formacji podkreślały, że „zespół tak pasował do sceny indie-rock, jak hipopotam do baletek”.

Skunk Anansie zakwalifikowano do tej samej kategorii co Suede i Blur, chociaż w rzeczywistości muzycy mieli więcej wspólnego z Asian Dub Foundation i Motörhead. Skin pod każdym względem przeczyła powszechnemu wyobrażeniu o chimerycznym frontmanie. Po pierwsze była kobietą. Na dodatek czarną, z głową ogoloną do zera i zabójczo inteligentną. Wydawcy gazet piali z zachwytu, bowiem nareszcie pojawiła się artystka pop, która rzeczywiście miała coś do powiedzenia, potrafiła bronić swojego zdania i nie ograniczała się do potrząsania marakasami.

Pierwszy singiel Skunk Anansie - ‘Selling Jesus’ w agresywny muzycznie sposób podkreślał charakter zespołu. Przez kolejne sześć lat muzycy, jak sami podkreślali,„harowali ciężej niż Spice Girls”.

„Pracowaliśmy znacznie więcej niż inne zespoły pop. Prowadziliśmy nieustającą kampanię promocyjną, prawie codziennie graliśmy jakiś koncert, jeździliśmy w długie trasy. Sami podjęliśmy tę słuszną w naszym przekonaniu decyzję, ponieważ zdawaliśmy sobie sprawę, że jeśli chcemy osiągnąć to, na czym nam zależy, to musimy właśnie tak postępować. Opłaciło się, choć, oczywiście, takie życie było niezwykle wyczerpujące" - mówi Skin.

Grupa wydała 3 płyty – ‘Paranoid & Sunburnt’, ‘Stoosh’ i ‘Post Orgasmic Chill’. Każda z nich została doskonale przyjęta przez krytykę i odniosła wielki sukces komercyjny. W całej Europie sprzedano w sumie ponad 4 miliony albumów.

"Te kilka lat spędziłam podróżując po całym świecie z trójką wspaniałych ludzi. Było to naprawdę niezwykłe przeżycie” – wspomina Skin.

Jednak za pracoholizm Skunk Anansie przyszło srogo zapłacić. Harówka wyssała z nich twórcze soki i w 2001 roku zespół ostatecznie się rozstał.

"Nie ma tak naprawdę żadnej konkretnej przyczyny rozpadu grupy" – mówi Skin. "Myślę, że to było trochę tak, jak w małżeństwie. Wyczerpała się cała chemia. Przestałam się tam dobrze czuć i, niestety, nie sprawiało mi to już żadnej przyjemności."

I tak Skin odeszła, i zrobiła coś, czego nigdy w ciągu tych siedmiu lat w zespole nie robiła – spasowała. Wzięła wolne, zebrała myśli i stopniowo zaczęła wracać do pisania piosenek. Powiedziała sobie, że nie ma już powrotu do tego, co było.

„Zaczynam wszystko od nowa i mam zamiar tworzyć muzykę najwyższej jakości."

(źródło: emimusic.pl)