05.07.2016 14:55

10 aktorów, którzy umarli na planie filmowym

Tragiczne wypadki lub śmierć z przyczyn naturalnych. Niektórym aktorom nie było dane dokończyć prac nad rozpoczętym filmem.

10 aktorów, którzy umarli na planie filmowym
foto: materiały prasowe

W tekście skupiliśmy się wyłącznie na wypadkach, które miały miejsce na samym planie i spotkały one aktorów lub aktorki, nie zaś członków ekipy. Dlatego pominęliśmy takie wydarzenia, jak śmierć Harry'ego L. O’Connora, czyli dublera Vina Diesela w filmie „xXx” czy, aby nie odbiegać daleko, tragiczny wypadek samochodowy, w którym życie stracił Paul Walker.

Odrzuciliśmy też historie członków ekip filmowych, którzy złożyli swój żywot na ołtarzu sztuki. By wspomnieć tylko operatora Rolanda Schlotzhauera, który pracował przy filmie „The Final Season”. Helikopter, z którego kręcono ujęcia, wpadł na linie energetyczne i runął na ziemię. W ten sposób 50-letni kamerzysta zginął na miejscu. Nie wspominamy również o głośnej śmierci Bruce'a Lee, który nie dożył do premiery „Wejścia smoka” odchodząc zaledwie kilka tygodni przed wejściem filmu na ekrany, o zgonie Heatha Ledgera przed zakończeniem zdjęć do „Parnassusa” Terry'ego Gilliama, czy o śmierci Antona Yelchina. Tragiczne przykłady można mnożyć, jednak nie każdy wpisuje się w przyjęty przez nas klucz.

1. Roy Kinnear

Podczas pracy przy filmie „Powrót Muszkieterów” (1989) aktor spadł z konia w hiszpańskim Toledo i tak złamał miednicę. Przewieziono go do szpitala w Madrycie, ale skonał tam nazajutrz na atak serca. Reżyser filmu, Richard Lester, był przybity śmiercią brytyjskiego aktora i sam po ukończeniu prac nad „Powrotem Muszkieterów” zdecydował o zakończeniu kariery. Rodzina Kinneara domagała się po jego zgonie wszczęcia dochodzenia, mającego na celu ustalenie przebiegu leczenia w Hiszpanii.

Robert Skowronski
Tagi: #Duperele