21.09.2018 12:17

„Avengers 4”: według fanowskiej teorii żyjący będą musieli umrzeć, by odzyskać zmarłych

Na Reddicie pewien użytkownik wysnuł całkiem ciekawą teorię na temat przyszłości oryginalnych Avengerów, Rocketa, Gamory i War Machine'a. Według niego wszyscy z nich umrą, by przywrócić do życia tych, którzy stracili życie w wyniku starcia z Thanosem.

Avengers: Infinity War
foto: kadr z wideo

Nadchodzący film „Avengers 4” z pewnością przywróci do życia wielu zmarłych bohaterów - w końcu wiemy, że Strażnicy pojawią się w zwieńczeniu ich trylogii, a na Spidey'ego i Black Panthera czekają sequele. Nie mniej jednak, Marvel Studios musi sprawić, by chociaż kilku bohaterów nie wyszło obronną ręką z konfliktu z Thanosem. Pomysł na to, jak tę sprawę rozwiązać ma jeden z użytkowników Reddita o pseudonimie „Wielki” (czyżby Polak-rodak?).

Sugeruje on, iż w ostatnim akcie nadchodzącego filmu o Najpotężniejszych Bohaterach Ziemi oryginalni Avengerzy będą zmuszeni do oddania swoich żywotów za dusze zmarłych po pstryknięciu Thanosa, które widzieliśmy pod koniec „Infinity War”. Wielki przybliża dlaczego każdy z żyjących bohaterów ma powody do tego, by oddać życie za sprawę - Tony czuje żal po tym, co się stało z Peterem, Hawkeye nie ma nic do stracenia (wg teorii jego rodzina zmarła w wyniku pstryknięcia), Okoye chce śmierci wojownika, a Thor stracił wszystko, więc chce chociaż uratować mieszkańców Asgardu.

Czy wszyscy Avengerzy zginą?

Problem pojawia się z Hulkiem, Black Widow i Kapitanem Ameryką - pierwsza dwójka nie ma dobrego powodu, natomiast Steve Rodgers od dawna powtarza, że Avengerowie „nie handlują życiami”. Trzeba przyznać, że sama teoria jest całkiem ciekawa i nawet prawdopodobna. Być może nie wszyscy zginą w taki sposób, ale Tony i Thor poświęcający swoje życia? Byłoby to dobre zakończenie ich historii.

Ant-Man i Kapitan Marvel natomiast mieliby w pewien sposób uniknąć śmierci z rąk Thanosa. Wielki zasugerował, że być może obydwoje przenieśliby się do innych wymiarów, a następnie spokojnie z nich wrócili. Redditor nawet zasugerował w jaki sposób film mógłby się skończyć - Black Panther przejąłby schedę po Iron Manie jako lider i wojownik, Peter i Pepper odziedziczyliby po nim Stark Industries, a Valkyrie zostałaby królową Asgardu. O dziwo wymyślił nawet scenę po napisach końcowych, która miałaby pokazywać Bucky'ego zajmującego się domem i rodziną Hawkeye - rąbałby drewno, tak jak kilka lat wcześniej Tony i Steve.

Czy taki scenariusz się spełni? Tego dowiemy się dopiero w kwietniu 2019 roku, kiedy film „Avengers 4” trafi do kin.

Kamil Kacperski
Tagi: Avengers 4