18.04.2019 13:37

"Avengers: Endgame" - niektórzy fani twierdzą, że "Iron Man 2" będzie miał spory wpływ na fabułę filmu

W sieci pojawiła się ciekawa teoria dotycząca "Avengers: Endgame", w której okazuje się, że jeden z najmniej lubianych filmów MCU może mieć spory wpływ na wydarzenia przedstawione w nadchodzącej produkcji.

Iron Man
foto: kadr z filmu "Iron Man"

Produkcja "Avengers: Endgame" trafi do kin już za niecałe dwa tygodnie - twórcy przypominają o tym niemal codziennie, udostępniając kolejne nowe spoty reklamowe i plakaty promujące produkcję, które jednocześnie nie zdradzają absolutnie nic na temat fabuły. To powoduje, że fani wymyślają coraz bardziej fantazyjne teorie dotyczące nadchodzącego filmu. Najbardziej "popularną" była ta, którą potocznie nazwano "Thanusem".

Ta sugerowała, że Avengers pokonają Thanosa dzięki Ant-Manowi. Scott Lang miałby zmniejszyć się do rozmiaru mrówki, a następnie zakraść się do Szalonego Tytana, wejść przez odbyt do środka jego organizmu, a następnie urosnąć do rozmiarów Giant-Mana i spowodować fioletową eksplozję. Wydaje się jednak, że prawdopodobieństwo takiego obrotu spraw jest minimalne, by nie powiedzieć zerowe.

Avengers: Endgame - Iron Man 2 będzie miał wpływ na fabułę?

Fabuła poprzednich filmów mocno łączyła historie Iron Mana i Thanosa. To właśnie Tony Stark widział "zagrożenie z góry" w pierwszych "Avengers". To on stworzył Ultrona, żeby pomóc bohaterom w walce z wszelakimi zagrożeniami, które mogą się czaić po kosmosie. Okazuje się, że nawiązanie do spotkania się z Thanosem mogło się pojawić już w "Iron Manie 2". 

We wspomnianym filmie głównym antagonistą Tony'ego był Whiplash. Iron Man w początkowych scenach filmu pokonuje złoczyńcę, który następnie zostaje zamknięty w więzieniu. Odwiedza go tam Stark, który stara się dowiedzieć, o co tak naprawdę postaci chodzi. Ten odpowiada mu, że wyrządzenie krzywdy ludziom i opuszczenie miejsca zbrodni bez konsekwencji nie przyniesie mu żadnej korzyści. 

Wytłumaczył Starkowi, że "jeżeli sprawi, iż bóg zacznie krwawić, to ludzie przestaną w niego wierzyć". Przenieśmy się 8 lat później do czasów premiery "Infinity War" - Iron Man walczy na Titanie z Thanosem. Stark używa całego swojego arsenału przeciwko Szalonemu Tytanowi i jedyne co osiąga, to upuszczenie złoczyńcy kropli krwi. Thanos przerywa nawet na chwilę walkę, pytając Iron Mana:

"

Wszystko to dla kropelki krwi? "

Fani twierdzą, że ten sarkastyczny komentarz ze strony Thanosa wcale nie osiągnął zamierzonego efektu, którym miało być złamanie psychiki Starka. Wręcz przeciwnie - bazując na doświadczeniach z Whiplashem, teraz to Tony był tym, który w teorii przegrał, ale w praktyce udowodnił, że boga również można zranić. Szalony Tytan nagle stał się zwykłym śmiertelnikiem. Niesamowicie potężnym, ale jednak wciąż tylko śmiertelnikiem. 

To jedyna iskierka dla Tony'ego Starka, który kilka minut później musiał patrzeć na to, jak jego przyjaciele zaczęli powoli zmieniać się w popioły. Fani sugerują, że to własnie Stark będzie głównym prowodyrem wszystkich działań i to właśnie jego geniusz okaże się być najlepszą bronią przeciwko Thanosowi. 

Foto: materiały promocyjne
Foto: materiały promocyjne
Przeczytaj także "Avengers: Endgame" - najbardziej absurdalne teorie związane z produkcją Marvela

Avengers: Endgame - data premiery

Czy Stark faktycznie będzie jednym z najważniejszych graczy w "Avengers: Endgame"? Tego dowiemy się już 25 kwietnia 2019 roku, kiedy film zadebiutuje na srebrnym ekranie. W niektórych sieciach kin dostępne są też pokazy przedpremierowe, które odbędą się dzień wcześniej, czyli 24 kwietnia. 

Tagi: Marvel Iron Man Avengers 4 Iron Man 2