13.02.2016 09:48

Bill Murray zrzucił z dachu telefony fanów

Znany m.in. z „Pogromców duchów” i „Dnia świstaka” aktor mocno zdenerwował się podczas wizyty w jednym z barów w Carmel-by-the-Sea w Stanach Zjednoczonych.

Bill Murray zrzucił z dachu telefony fanów
foto: ons.pl

Bill Murray, który udał się do Kaliforni, żeby wziąć w dorocznym charytatywnym turnieju golfowym Pebble Beach Pro-Am, przy okazji postanowił zrelaksować się w Starlight Rooftop Lounge w restauracji Vesuvio. Część gości rozpoznała go i zaczęła robić zdjęcia telefonami, co okazało się wstępem do dość niecodziennej sytuacji. Aktora zirytowało, że wielbiciele fotografują go z bardzo bliskiej odległości, używając przy tym lamp błyskowych. Chwycił więc dwa smartfony i wyrzucił je za barierki dachu, na którym znajduje się restauracja. Sprzęt, który - dosłownie - wylądował na bruku został oczywiście zniszczony.

Po całym zdarzeniu na miejsce została wezwana policja, jednak aktor zdążył odjechać przed przybyciem funkcjonariuszy. Władzy udało się jednak skontaktować z Murrayem, który obiecał zapłacić za wszystkie wyrządzone szkody i straty, które ponieśli goście. Po tej obietnicy poszkodowani zgodzili się nie podejmować żadnych kroków prawnych, a policja oficjalnie zamknęła już sprawę.

Właściciel restauracji, Scott Pepe, zaprzeczył plotkom głoszącym, że aktor był pijany. Potwierdził za to, że goście robili zdjęcia nawet z odległości 3 metrów. Dodał również, że po tym incydencie zamierza zmienić zasady panujące w restauracji, którą bardzo często odwiedzają celebryci. Od teraz na dachu baru nie będzie można używać telefonów i robić nimi fotografii.

Wydarzenie nie popsuło jednak humoru aktorowi i tak, jak zamierzał, wziął udział w turnieju golfowym. 

Billa Murraya będzie można zobaczyć w nowej wersji nakręconych w latach 80. XX wieku „Pogromców Duchów”. Za reżyserię filmu odpowiadał Paul Faig, a w rolach głównych wystąpili Melissa McCarthy, Kristen Wiig, Leslie Jones i Kate McKinnon. W obrazie mają się również pojawić aktorzy z oryginalnej wersji - Dan Aykroyd i Sigurney Weaver. Światowa premiera filmu została zapowiedziana na 14 lipca 2016 roku.

Czy Waszym zdaniem aktor miał prawo zareagować w taki sposób?

Justyna Kierzkowska