24.01.2018 15:28

„Black Mirror” staje się prawdą. W jednym z największych państw na świecie powstał system oceny obywateli

W jednym z odcinków serialu ludzie przyznawali sobie punkty, od których zależała ich pozycja w społeczeństwie. Jak się okazuje, to nie tylko wizja filmowców, lecz rzeczywistość.

„Black Mirror” staje się prawdą. W jednym z największych państw na świecie powstał system oceny obywateli
foto: kadr z serialu "Black Mirror"

W pierwszym odcinku 3. sezonu antologii „Black Mirror” pt. „Nosedive” twórcy zaprezentowali nam wizję świata, w którym każdy ciągle ocenia każdego nie tylko w myślach, ale też przy użyciu specjalnej ratingowej aplikacji. Co więcej, wyniki gromadzone w aplikacji są widoczne dla całego otoczenia i automatycznie wpływają na status społeczny jednostki oraz to, jakie warunki będą oferowane jej w przyszłości we wszystkich publicznych miejscach. Wystarczy więc stracić cierpliwość w sklepie lub na lotnisku, by spaść na samo dno hierarchii społecznej, a nawet zostać z niej wykluczonym. Wszystko wskazuje na to, że podobny pomysł rozwija się w jednym z największych państw na świecie.

Czym jest Zhima Credit?

W Chińskiej Republice Ludowej wprowadzono system Zhima Credit powiązany z płatnościami Alipay oraz chińskim rządem. Jest to system oceny obywateli połączony z rządową listą nieuczciwych ludzi i wykorzystuje dane z serwisów Alibaby (wśród których znajduje się też popularny system płatności Alipay) oraz bazuje na interakcjach w social mediach. Wszystko po to, by ocenić czy dany obywatel jest lojalny m.in. wobec władzy oraz lokalnych marek. Każdemu, kto zarejestruje się w systemie przyznawane są punktu od 350 do 950. Ci, który osiągną dobry wynik mogą liczyć na benefity i dobre warunki w bankach oraz urzędach, jednak osoby, których punktacja jest poniżej średniej... niech nie spodziewają się satysfakcjonującego życia. 

Kasty wyznaczane cyfrowo

Mara Hvistendahl, autorka oryginalnego artykułu, który w grudniu 2017 roku ukazał się w magazynie Wired, opisuje swoje doświadczenia z Zihma Credit. Jak twierdzi, już na starcie przyznano jej niską ocenę 550 punktów, co oznaczało dla niej, że musi wpłacić większy depozyt przed wypożyczeniem roweru czy zabezpieczyć finansowo swój pobyt w hotelu, a nawet wypożyczenie DARMOWEGO parasola. Autorka tekstu pisze, że wylądowała w najniższej cyfrowo kaście. Opisuje też doświadczenie innego dziennikarza, Liu Hu, którego system uznał za obywatela drugiej kategorii, w związku z czym był on zmuszony podróżować niższą klasą bądź wolniejszymi pociągami, nie mógł korzystać z pewnych udogodnień czy zatrzymywać się w luksusowych hotelach. Zupełnie tak jak Lacie (Bryce Dallas Howard), bohaterka jednego z epizodów „Black Mirror”.

Natomiast Lazarus Lui, obywatel ChRL, który zgromadził aż 722 punkty, mógł cieszyć się najlepszymi warunkami pożyczek czy ofert wynajmu mieszkań. Brakowało mu zaledwie kilku oczek, by w trybie przyspieszonym otrzymać wizę do Luksemburga. 

Pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem Ci, kim jesteś.

Jak wspomina Hvistendahl, niebagatelne znaczenie mają także ludzie, którymi otacza się człowiek oceniany przez Zhima Credit. Ci, którzy posiadają wysoko ocenianych znajomych mają większe szanse na dobrą punktację w systemie. Jeśli jednak otaczasz się nieudacznikami z oceną poniżej 600 punktów, nie będzie różowo.  

Czy taki system ma szanse opanować cały świat? Czy w Polsce także pewnego dnia pojawi się punktacja wskazująca przynależność do lepszego lub gorszego sortu, która będzie decydowała o indywidualnych cenach usług czy warunkach nocowania lub podróżowania? Póki co wydaje się, że jesteśmy jeszcze bezpieczni. Pytanie tylko, jak długo...

Czy w Polsce powinien powstać system oceny obywateli?

Natalia Hluzow
Tagi: News Seriale Black Mirror