07.09.2016 12:35

„Blair Witch Project” w szczerym zwiastunie

Horror, który odmienił cały gatunek, a także obraz, który zrewolucjonizował formę promocji dokonań kinematografii, czyli „Blair Witch Project”. Jak to z nim naprawdę jest?

„Blair Witch Project” w szczerym zwiastunie
foto: kadr z filmu + Dzik Pejnta

Był rok 1999 i wszyscy dali się nabrać, że historia przedstawiona na ekranie wydarzyła się naprawdę - to dlatego umieściliśmy dzieło Daniela Myricka i Eduardo Sáncheza w naszym zestawieniu 10 oryginalnych kampanii reklamowych filmów. Zresztą „Blair Witch” Adama Wingarda podąża podobną ścieżką. Z końcem lat 90. gatunkowi kina grozy została na dobre przedstawiona konwencja found footage, która z biegiem lat rozprzestrzeniła się na całą masę innych dreszczowców.

Ale tak szczerze, czym tak naprawdę jest „Blair Witch Project”? Co ten film miał nam do przekazania? Oto trójka młodych bohaterów wybiera się do lasu, który według legendy jest nawiedzony. Wcześniej rozmawiają z mieszkańcami pobliskiego miasteczka i... każdy im mówi, że za żadne skarby nie spędziłby tam nocy. No właśnie, więc zamiast wziąć swoje cztery litery w troki, to bohaterowie postanawiają wkroczyć w knieję. Taaa, bardzo mądrze. Wcześniej widzimy, że zabrali ze sobą poradnik dotyczący tego, jak przetrwać w lesie. Możemy założyć, że nie zdążyli go przeczytać.

Na ekranie pojawiają się Heather, Josh i Mike. Pomimo upływu tylu lat od premiery doskonale pamiętamy jak się nazywali. Dlaczego? Bo nieustannie drą się wykrzykując nawzajem swoje imiona. „Josh, gdzie jesteś?”, „Mike, gdzie jesteś?” - można zwariować. Jednak to nie ta trójka jest głównymi bohaterami, tymi są kamienie, patyki oraz jeszcze więcej kamieni i patyków.

A co zapada w pamięć po seansie? Roztrzęsione ujęcia na ziemię, na gałęzie, leżenie w namiotach i dobiegające zewsząd niezidentyfikowane szmery. Słowem... nic szczególnego. Najbardziej zapamiętywalne momenty obrazu, to szlochająca Heather, czy też jej wydzieliny z nosa oraz plecy tego gościa z końca filmu. I to chyba tyle, a filmowcy wciąż rwą włosy z głowy, że to nie oni wpadli na pomysł, jak przy minimalnym budżecie zarobić krocie i zapisać się w historii kina.

W serii szczerych zwiastunów ukazały się też te, w których można poznać opinie o oscarowych dziełach z 2016 roku, czy o „Grze o tron”, a także o wielu, wielu innych filmach i serialach.

A Wy co sądzicie o oryginalnym „Blair Witch Project”?

Robert Skowronski
Tagi: Blair Witch