14.04.2016 13:37

Czołówka „Gry o tron” w 360 stopniach

Fani „Gry o tron” z pewnością chcieliby zajrzeć w każdy zakamarek serialowego świata. Nie jest to możliwe, ale mogą przynajmniej poznać ze wszystkich stron czołówkę produkcji.

Czołówka „Gry o tron” w 360 stopniach
foto: kadr z wideo

Zagłębienie się w ekranowe uniwersum stworzone na podstawie książek George'a R.R. Martina większość wolałaby pewnie rozpocząć od obserwacji nagich aktorek lub aktorów. Umożliwiające to wideo jeszcze nie powstało, ale może pewnego dnia tak się stanie, skoro nawet Emilia Clarke upomina się o więcej negliżu w produkcji HBO.

24 kwietnia 2016 zadebiutuje 6. sezon „Gry o tron”. Mogliśmy już zobaczyć teaser nowych odcinków, pełny zwiastun, obejrzeć fragment jednej ze scen, a nawet zajrzeć na plan zdjęciowy. Z oficjalnie udostępnionego opisu odcinka „The Red Woman” dowiadujemy się jedynie, że: „Jon Snow nie żyje. Daenerys spotyka silnego mężczyznę. Cersei widzi ponownie swoją córkę”. Nieco więcej zdradza nam zarys historii całego sezonu:

"

Po wstrząsających wydarzeniach na zakończenie piątej serii, w tym po krwawym losie Jona Snowa z rąk buntowników z Czarnej Wieży, ucieczce Daenerys z pól Mereen i publicznemu upokorzeniu Cersei, doczekamy się kontynuacji. Ocaleni z całego Wessteros i Essos przegrupowują siły, by walczyć dalej i wypełnić swoje przeznaczenie. Znane twarze zawierają kolejne sojusze, by zwiększyć swoje szanse na przetrwanie, a nowi bohaterowie testują równowagę władzy na wschodzie, zachodzie, północy i południu. "

Dużo domysłów, wiele niewiadomych, ale nic dziwnego, skoro 6. sezon „Gry o tron” to jedna z bardziej wyczekiwanych premier na małym ekranie. Przy takim wydarzeniu nie można zdradzać szczegółów, co by nie odrzeć go z aury tajemniczości. Pewne jest jedno - ponownie zobaczymy znajomą czołówkę serialu. Jednak tym razem możemy się jej przyjrzeć z każdej strony, dzięki udostępnionej wersji w 360 stopniach. Miłego kręcenia się :)

Co do nowych epizodów wiemy, że możemy się w nich spodziewać ujrzenia największej bitwy w historii całego serialu. Traktowana jest ona jako kluczowy element nadchodzących odcinków. Producent Bryan Cogman opowiedział o jej rozmachu i efektowności:

"

To zdecydowanie największy odcinek, jaki udało nam się stworzyć, szczególnie pod względem sekwencji akcji i bitwy. Od zawsze chcieliśmy dojść do momentu, w którym będziemy mieć budżet, czas, zasoby oraz ciekawą bitwę do zaprezentowania w serialu. To naprawdę coś wielkiego, w czym wezmą udział dwie armie. "

Spodobało Wam się wykorzystanie możliwości kręcenia kamerą wokół własnej osi? W taki sposób możecie się też przyjrzeć teledyskowi Soulfly, ścianie śmierci czy 500 odcinków „Simpsonów”.

Co sądzicie o czołówce z „Gry o tron” w takiej wersji?

Robert Skowronski
Tagi: #Duperele #Gra o tron