22.10.2018 13:58

Czy Netfliks manipuluje czarnoskórymi użytkownikami serwisu, celowo wporwadzając ich w błąd?

W sieci pojawiły się oskarżenia wobec Netfliksa. Zaniepokojeni użytkownicy uważają, że platforma manipuluje czarnoskórymi abonentami, wprowadzając ich w błąd za pomocą nieuczciwego marketingu. Co na to przedstawiciele platformy?

Czy Netfliks manipuluje czarnoskórymi użytkownikami serwisu, celowo wporwadzając ich w błąd?
foto: materiały prasowe

Netflix to platforma streamingowa ciesząca się ogromną popularnością, wśród kinomanów i wielbicieli seriali na całym świecie. Słynie nie tylko z dobrze ocenianych oryginalnych produkcji, które z miejsca stają się hitami, ale również pomysłowego marketingu, który przybliża potencjalnym widzom nowe tytuły w ciekawy sposób. Jedna z użytkowniczek serwisu dopatrzyła się jednak nieczystych zagrań ze strony Netfliksa. Według niej platforma manipuluje czarnoskórymi widzami. Czy rzeczywiście tak jest?

Netflix prowadzi nieczyste zagrania marketingowe wobec czarnoskórych użytkowników?

Każdy abonent Netfliksa zadaje sobie sprawę, że platforma podopowiada kolejne pozycje w bazie, które mogą spodobać się danemu widzowi. Podpowiedź jest spersonalizowana i zależy od rodzaju obejrzanych filmów i seriali konkretnej osoby korzystającej z serwisu. Niektórzy użytkownicy zauważyli jednak wątpliwe moralny sposób na skłonienie widza do oglądania proponowanego tytułu, opierający się na pochodzeniu etnicznym abonenta. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że w tym wypadku ten sposób reklama często celowo wprowadza w błąd.

Przykłady manipulacji pojawiły się na Twitterze jednej z użytkowniczek, która postanowiła nagłośnić sprawę. Na zrobionej przez nią print screenach netfliksowskich propozycji, widzimy grafiki promujące filmy i seriale sugerujące, że głównymi bohaterami są postacie czarnoskóre, co w tym wypadku mija się z prawdą.

"

Czy inni czarni użytkownicy Netfliksa też tak mają? Czy serwis generuje wam plakaty z czarnymi członkami obsady, wzbudzając zainteresowanie, by je obejrzeć? W tym filmie grają Kristen Bell i Kelsey Grammer, a ci aktorzy z grafiki łącznie moooooże mają 10 minut czasu ekranowego. I góra 20 linijek tekstu. "

"

Właśnie mam za sobą kolejne scrollowanie po sugerowanych filmach i o to, co mi zaproponowano. "

Wśród zaprezentowanych przykładów pojawia się między innymi film "To właśnie miłość", który został zareklamowany postaciami granymi przez Keirę Knightley i Chiwetela Ejiofora. Nie dość, że wątek ich bohaterów jest naprawdę epizodyczny, to Peter, w którego wciela się Ejiofor, pojawia się na ekranie dosłownie kilka razy. To samo tyczy się oryginalnych filmów i seriali Netfliksa - "Sierra Burges jest przegrywem", "Swatamy swoich szefów" i "The Good Cop". Plakaty sugerują, że postacie czarnoskóre są głównymi bohaterami tych tytułów. W rzeczywistości czarni aktorzy grają jedynie bohaterów drugoplanowych.

W odpowiedzi na posty pojawiło się wiele doświadczeń innych użytkowników Netfliksa, którzy zdają się potwierdzać przypuszczenia o manipulowaniu abonentami za pośrednictwem marketingu. Poza tym wydaje się, że wprowadzające w błąd algorytmy bazują nie tylko na kolorze skóry użytkowników, ale również na ich płci.

Netflix odpowiada

Przedstawiciele Netfliksa postanowili zabrać głos w sprawie. W tym celu wydano oficjalne oświadczenie, odpierające zarzuty zaniepokojonych użytkowników serwisu.

"

Ostatnie doniesienia na temat przetwarzanych przez Netflix danych demograficznych w celu dostosowania grafik na stronie głównej serwisu są nieprawdziwe. Nie pytamy naszych użytkowników o ich płeć czy pochodzenie etniczne, więc nie możemy wykorzystać takich informacji podczas procesu personalizacji platformy Netflix. Jedyne dane, na jakich się opieramy, to historia oglądanych treści. Grafiki wyświetlane w serwisie różnią się i regularnie się zmieniają, by pomóc użytkownikom podjąć decyzję, który program, serial czy film wybrać. Staramy się coraz lepiej poznawać preferencje naszych subskrybentów i nieustannie szukamy nowych rozwiązań, które pozwolą nam ulepszać system personalizacji usługi. "

Według wydanego oświadczenia oskarżenia abonentów Netfliksa są bezzasadne. Przedstawiciele platformy zaznaczają, że nie dysponują danymi dotyczącymi płci i przynależności do grupy etnicznej swoich klientów, więc nie byliby w stanie stosować opisanych powyżej praktyk marketingowych.

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Netflix