13.07.2018 14:46

Czy jeden z fanów „Strażników Galaktyki” znalazł w końcu nieodkryty dotąd Easter Egg?

Czy wreszcie udało się odkryć tajemniczy Easter egg w filmie „Strażnicy Galaktyki”? W sieci pojawiło się wideo, które ma być rozwiązaniem zagadki Jamesa Gunna. 

Star-Lord (Chris Pratt)
foto: kadr z filmu Strażnicy Galaktyki

Filmom na podstawie komiksów można zarzucić bardzo wiele, szczególnie kiedy dobrze zna się pierwowzory - zmieniony wygląd bohaterów, inne życiorysy i charaktery superherosów, scalanie różnych komiksowych wydarzeń, czy ignorowanie ważnych faktów, które są znaczące w papierowych uniwersach. Z drugiej strony twórcy starają się przemycać pewne treści, jednocześnie puszczając oczko do widzów zaznajomionych z komiksami. Stąd w produkcjach na podstawie przygód superbohaterów, pojawia się zawsze masa odniesień i Easter eggów. Mistrzem ukrywania różnego rodzaju smaczków jest James Gunn. Reżyser twierdzi, że w „Strażnikach Galaktyki” wciąż ukryty jest mały szczegół, którego żaden z widzów do tej pory nie był w stanie wyłapać. Czy właśnie doczekaliśmy się wiekopomnej chwili, w której zagadka Gunna została rozwiązana?

„Strażnicy Galaktyki” - Easter egg w końcu znaleziony?

Fani historii o wyrzutkach, którzy tworzą grupę kosmicznych superbohaterów, od lat przeczesują film klatka po klatce, żeby w końcu odkryć, o co chodzi Gunnowi. Reżyser bardzo aktywnie uczestniczy w zabawie i zaprzecza, kiedy pojawiają się kolejne spostrzeżenia widzów. Podczas poszukiwań często dochodzi do odnalezienia innych, mniej znaczących Easter eggów ukrytych w filmie przez Gunna. Użytkownik youtube'a o nicku Second Son znalazł jednak coś naprawdę dużego. Tak przynajmniej mu się wydaje. 

W scenie dziejącej się w kryjówce Collectora pojawia się mnóstwo odniesień do świata Marvela. Okazuje się, że można w nim znaleźć jeszcze kilka Easter eggów. Jednym z nich jest humanoidalna twarz, prawdopodobnie należącą do istoty znanej jako Sentience of the Universe. Collector opowiada przybyłym do niego Strażnikom o początkach wszechświata. Wykrzywiona w krzyku twarz została zestawiona z tajemniczą planetą. Ciało niebieskie zostało natomiast powiązane z fragmentem, w którym Celestiale za pomocą Kamieni Nieskończoności niszczą kolejny świat. 

Galactus w „Strażnikach Galaktyki” 

W jednym z alternatywnych komiksowych uniwersów Sentience of the Universe - uosobienie całego wszechświata, wyczuła, że niebawem nastąpi całkowita zagłada. Aby zapobiec katastrofie, istota połączyła się z naukowcem z planety Taa o imieniu Galan. W ten sposób powstał Galactus - Pożeracz Światów. Easter eggiem ma więc być słynna kosmiczna postać, która od dawna jest wrogiem Fantastycznej Czwórki. Wskazywać ma na to fioletowa planeta (prawdopodobnie Taa) i zwieńczenie lancy Celestiala, które do złudzenia przypomina charakterystyczny hełm Galactusa. 

Pojedynczo elementy nie wydają się niczym nadzwyczajnym, ale połączone przypominają nieco origin Galactusa ze świata Earth-TRN566. Czy James Gunn rzeczywiście stworzył tak skomplikowane odniesienie do komiksów, czy to jedynie przypadkowe obrazy, które fan „Strażników Galaktyki” odebrał jako zamierzone działanie reżysera? Filmowiec zapewne wkrótce potwierdzi lub obali tę hipotezę. 

James Gunn pracuje obecnie nad scenariuszem do 3. części „Strażników Galaktyki”. Skończył już pierwszy draft historii i niebawem rozpoczną się zdjęcia do kolejnego filmu Marvel Studios. Premiera nowych przygód kosmicznych herosów została zapowiedziana na rok 2020. 

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #Duperele #James Gunn #Marvel #Strażnicy Galaktyki